Do grona kobiet, które w czasie ciąży ani razu nie poszły do ginekologa, należą głównie młode dziewczęta, które ukrywają swój stan, albo wieloródki, które mają duże doświadczenie i nie czują potrzeby konsultacji swojego stanu zdrowia.

Taką tezę wynikającą z doświadczenia klinicznego stawia w rozmowie z Gazetą Pomorską Waldemar Uszyński ginekolog, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Wojewódzkim we Włocławku.

Na kanwie nowych przepisów mówiących o tym, że o ile podczas ciąży kobieta nie zgłosiła się przynajmniej trzy razy do lekarza ginekologa, to nie ma szans na becikowe po urodzeniu dziecka, toczy się dyskusja jak duża może okazać się liczba takich kobiet, jest to problem i czy przepisy przyniosą jego rozwiązanie.

Jak stwierdza Waldemar Uszyński wśród jego pacjentek przypadki, gdy ciężarna kobieta w ogóle nie była objęta opieką lekarską, zdarzały się rzadko. Zdecydowana większość bada się co trzy, cztery tygodnie.

Wśród tych, która ani razu w ciągu dziewięciu miesięcy oczekiwania na dziecko nie trafiają do ginekologa, ordynator wymienia przede wszystkim młode dziewczęta, które ukrywają swój stan, albo wieloródki, które mają duże doświadczenie i nie czują potrzeby konsultacji swojego stanu zdrowia.

Jak podkreśla, jest to błąd, który może skutkować poronieniem, przedwczesnym porodem, chorobą dziecka, a nawet zagrożeniem życia. Uważa, że jeśli nowe przepisy spowodują, że ciężarne kobiety zaczną się badać, będzie ich zwolennikiem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH