W Polsce wzrasta liczba zachorowań na kiłę

W Polsce wzrasta liczba zachorowań na kiłę - alarmują naukowcy z SWPS i Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Ale badania wskazują, że kiła często nie wpływa negatywnie ani na samoocenę, ani samopoczucie i aktywność towarzyską zakażonych.

Analiza ponad 120 tys. wyników badań serologicznych wykonanych w latach 1996-2010 w Pracowni Diagnostyki Chorób Przenoszonych Drogą Płciową Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu ujawniła konsekwentny wzrost zachorowań przy jednoczesnym spadku liczby wykonywanych badań.

W 2010 roku wykonano ich o połowę mniej niż w 1996 roku, a odsetek zdiagnozowanych w tym okresie przypadków kiły wzrósł dwukrotnie. Badania lekarskie, których wyniki uwzględniła w swej pracy doktorskiej Oliwia Jakubowicz, w większości dotyczyły mieszkańców województwa wielkopolskiego.

Następnie przez dwa lata zespół naukowców prowadził anonimowe badania metodą kwestionariuszową na grupie 42 osób leczonych na syfilis (w tym 35 mężczyzn i 7 kobiet w wieku 35-37 lat). Okazało się, że kiła, choroba zaliczana powszechnie do schorzeń wstydliwych i napiętnowanych społecznie, często nie wpływa negatywnie ani na samoocenę, ani samopoczucie i aktywność towarzyską zakażonych.

- Przeważnie pozytywny obraz sytuacji życiowej prezentowany przez osoby zakażone kiłą może być przejawem myślenia życzeniowego chorych o tym, jak powinno być. Większość pacjentów prezentowała się tak, jakby nic wyjątkowego się nie stało, a ich sytuacja życiowa i dotychczasowa pozycja społeczna nie uległy zmianie - wyjaśnia prof. Teresa Rzepa, psycholog z poznańskiego wydziału SWPS.

W opinii psycholog, najbardziej niepokoi to, że osoby zakażone wykazują beztroskę, przez co stanowią zagrożenie dla swoich partnerów czy przelotnych kochanków.

- W najtrudniejszej psychologicznie sytuacji są kobiety zarażone podczas ciąży przez partnerów nieujawniających faktu zachorowania oraz młodzi ludzie, których ''pierwszy raz'' zakończył się w szpitalu z rozpoznaniem kiły - mówi prof. Rzepa.

Prof. Rzepa zwraca uwagę, że nowe przepisy prawne nie zmuszają chorych do ujawnienia danych personalnych swoich partnerów seksualnych. Ponadto pacjenci chętnie korzystają z prywatnych gabinetów medycznych i nie podają nazwisk osób, które mogą być zakażone kiłą. Często również nie informują partnerów o konieczności zgłoszenia się do lekarza, co może zapobiec rozwojowi choroby.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH