W Polsce naziści zamordowali ok. 20 tys. osób chorych psychicznie - Tak naprawdę nie mamy się czym pochwalić - ocenił stan psychiatrii marszałek Senatu Stanisław Karczewski. FOT. Sławomir Kaczorek/Wikimedia Commons

Podczas II wojny światowej w Polsce z rąk nazistów zginęło około 20 tys. osób chorych psychicznie. Nie pamiętamy o tych ofiarach - mówił dr Tadeusz Nasierowski podczas wtorkowej (11 kwietnia) konferencji w Senacie "Zagłada chorych psychicznie - pamięć i wyzwania”.

- Sam jestem lekarzem - chirurgiem. Mamy medycynę na najwyższym poziomie światowym, a jednocześnie kolosalne kłopoty w bardzo wielu obszarach, poczynając od podstawowej opieki zdrowotnej, przez oddziały internistyczne, oddziały chirurgiczne, na których zaczyna brakować lekarzy. I oczywiście psychiatria, gdzie tak naprawdę nie mamy się czym pochwalić, jesteśmy daleko z tyłu za innymi krajami - powiedział, witając uczestników spotkania, marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Dodał: - To nie jest wina lekarzy, jeżeli chodzi o dorobek naukowy, to chylę czoła, ale jeżeli chodzi o nowoczesne sposoby leczenia, to w naszym kraju jesteśmy bardzo w tyle w stosunku do świata. To wina polityków, którzy o psychiatrii rzadko chcą rozmawiać. 

Jednym z ważniejszych tematów wtorkowej konferencji była zagłada osób psychicznie chorych podczas II wojny. - Ta tragedia nie znalazła należytego miejsca w pamięci Polaków - powiedział dr Tadeusz Nasierowski.

Jak mówił, osoby chore psychicznie stanowiły pierwszą grupę ofiar nazistowskiego ludobójstwa. Choroba psychiczna była dla nazistów czynnikiem odbierającym prawo do życia, pochodzenie etniczne ofiar było w tym przypadku dla sprawców zbrodni drugorzędna. Nazistowskie ludobójstwo rozpoczęło się od zagłady chorych psychicznie w okupowanej Polsce.

W latach 1939-1944 realizowany był przez nazistów program Aktion T4 (Akcja T4), którego celem była eliminacja ludzi niedorozwiniętych psychicznie i fizycznie, przewlekle chorych czy niepoczytalnych. Programowi temu nadano kryptonim T4, od adresu placówki kierującej akcją zagłady, mieszczącej się w Berlinie przy Tiergartenstrasse 4.

- Decyzja o zagładzie takich osób wynikała wprost z rasistowskiej doktryny narodowego socjalizmu - osoby niepasujące do promowanego w ramach tej ideologii modelu aryjskiego nadczłowieka nie miały prawa do istnienia. Totalitarne państwo dbało o czystość niemieckiej krwi - tłumaczył Nasierowski.

Naukowym uzasadnieniem unicestwiania chorych psychicznie miały być opracowania psychiatry Alfreda Hoche i prawnika Karla Bindinga, którzy twierdzili, że śmierć osób upośledzonych psychicznie może być uznana przez te osoby i społeczeństwo za wyzwolenie, a dla państwa oznaczałoby to pozbycie się ciężaru utrzymania ludzi nieprzedstawiających najmniejszej nawet użyteczności. Odpowiednie przepisy nałożyły na pielęgniarki i akuszerki asystujące przy porodach obowiązek informowania o narodzinach dziecka z ciężkimi wadami wrodzonymi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH