Prawie dwie godziny czekała w karetce pogotowia pod III Szpitalem Miejskim im. K. Jonschera w Łodzi pacjentka w ciężkim stanie. Powód? Wieczorem w całej Łodzi na oddziałach intensywnej opieki medycznej nie było ani jednego wolnego miejsca. Szpital nie mógł przyjąć pacjentki, bo wszystkie sześć łóżek na intensywnej terapii było już zajętych.

Interweniował lekarz koordynator ze sztabu kryzysowego wojewody i dopiero wówczas chorą przeniesiono do szpitala, podłączono do respiratora. Kiedy jej stan się ustabilizował przewieziono ją do SP ZOZ w Brzezinach.

– Mieliśmy bardzo trudną sytuację, dlatego trochę to trwało zanim zdołaliśmy przenieść pacjentkę do szpitala - poinformowała Dziennik Łódzki Alicja Chmielińska, dyrektor ds. medycznych szpitala im. Jonschera. – Wszystkie łóżka na intensywnej terapii mamy zajęte, a pacjentce wymagającej takiej opieki nie wystarczy przecież dostawić łóżko. Dodatkowe respiratory zainstalowane są na sali pooperacyjnej, natomiast jeden jest na oddziale neurologicznym, gdzie przebywa pacjent po udarze.

Wczoraj w ośmiu szpitalach w Łodzi nie było ani jednego miejsca na OIOM. Dwa wolne miejsca zgłosił szpital w Zgierzu, jedno w Pabianicach.

– Sytuacja w łódzkich szpitalach jest rzeczywiście bardzo trudna – przyznaje Jacek Raczyński, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego. – Leży tam teraz bardzo wielu pacjentów z powikłaniami po infekcjach grypopochodnych. Są to głównie starsze osoby z niewydolnością oddechową.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH