Wczoraj w ośrodku dializ przy ul. Krakusa w Łodzi doszło do spotkania kilkudziesięciu pacjentów. Zapowiedzieli, że przygotują protest do NFZ w związku z brakiem kontraktów na dializoterapię.

Jak podaje Express Ilustrowany od dwóch miesięcy łódzki Fundusz nie płaci za dializowanie chorych. Pacjenci są zaniepokojeni, niewiele rozumieją z urzędniczych dyskusji toczonych między płatnikiem a ośrodkami dializoterapii. W podobnej sytuacji jak łódzki ośrodek są placówki ze Zgierza i Kutna, które liczą blisko 280 dializowanych osób.

Jestem za stary na przeszczep nerki, więc przy życiu trzymają mnie tylko dializy – mówi 80-letni Wiesław Musiał, od 4 miesięcy dializowany w łódzkim ośrodku. Boi się co będzie dalej.

Wczoraj (23 lutego) pacjenci spotkali się, by wystosować list do dyrektora łódzkiego oddziału NFZ, marszałka województwa i wojewody. Jeśli to nie pomoże, mają zamiar udać się do urzędu na wózkach ( część z nich porusza się właśnie w ten sposób).

- Boimy się, bo skoro ośrodek nie dostaje pieniędzy za dializy, to w każdej chwili może przestać nas leczyć. Już teraz szuka oszczędności. Od wczoraj musimy przychodzić na zabiegi z własnym śniadaniem - mówi pan Wiesław dziennikarzom Expressu.

- Od środy do piątku mamy umówione spotkania z dyrektorami stacji dializ w celu zapłacenia za świadczenia już wykonane i omówienia dalszej współpracy - zapewnia tymczasem Paweł Paczkowski, dyrektor łódzkiego oddziału Funduszu.

Krajowy konsultant w dziedzinie nefrologii, prof. Bolesław Rutkowski, zwraca uwagę, że NFZ proponuje 400 zł za hemodializę, podczas gdy np. w Rumunii zabieg ten jest wyceniony na 150 euro.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH