Nie tylko polskie szpitale mają swoje problemy i zdarza się, że tłumacząc się brakiem możliwości, odsyłają pacjenta do innej placówki medycznej. W Japonii takie sytuacje mają miejsce coraz częściej i to z tragicznym finałem.

69-letni Japończyk, który jadąc na rowerze zderzył się z motocyklistą w mieście Itami w zachodniej Japonii, czekał w karetce na miejscu wypadku, a kolejno 14 szpitali odmawiało przyjęcia go, tłumacząc się brakiem specjalistów, sprzętu, wolnych łóżek, bądź personelu. W piętnastym szpitalu, który ostatecznie zgodził się przyjąć poszkodowanego, lekarze okazali się już bezradni.

Stan mężczyzny, który doznał obrażeń głowy i pleców, początkowo był stabilny, ale stopniowo się pogarszał. Ostatecznie poszkodowany zmarł w wyniku wstrząsu krwotocznego półtorej godziny po przybyciu do szpitala.

Z najnowszych danych opublikowanych przez rząd japoński wynika, że w 2007 roku ponad 14 tysiącom pacjentów co najmniej trzy szpitale odmawiały pomocy w nagłych przypadkach. Smutny rekord pobiły szpitale w Tokio - 49 razy odmawiając przyjęcia kobiety, która miała trudności z oddychaniem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH