W grudniu 2008 r. poczyniono przygotowania do szczepień, ale jak twierdzi Ewa Kamińska - wiceprezydent Gdańska ds. społecznych, z powodu kryzys miasto musiało zamrozić nowe programy, w tym i szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV).

W Gdańsku zaszczepienie 1800 dziewczynek kosztowałyby 2,5 mln zł. A dokładnie tyle rocznie kosztują wszystkie programy profilaktyczne dla 80 tysięcy gdańszczan. Nie ma alternatywy, która pozwoliłaby rozważać pozbawienie mieszkańców całej profilaktyki zaplanowanej na ten rok w programach - pisze Gazeta Wyborcza.

Ewa Kamińska zapewnia, że miasto kupi szczepionki, ale wtedy, gdy będzie miało na to pieniądze, zwłaszcza, że – dodaje Kamińska - skuteczność tych szczepionek jest na razie tylko prawdopodobna, a nie pewna w 100 proc.

Tych wątpliwości nie mają władze Gdyni. Wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel uważa, że to konieczna profilaktyka. Zwłaszcza, że jest to obecnie jedyna możliwość przeciwdziałania rakowi szyjki macicy. Gdynia ma na razie program na trzy lata. W tym roku wyda na akcję zaszczepienia 1200 dziewczynek 1,6 mln zł.

Stosownie szczepionki przeciw wirusowi HPV - wywołującemu raka szyjki macicy – w ubiegłym roku stały się dyskutowanym tematem z powodu opublikowanych danych epidemiologicznych. Wskaźnik umieralności na raka szyjki macicy plasuje Polskę na jednym z ostatnich miejsc w europejskich rankingach. Większe szanse na przeżycie 5 lat od zdiagnozowania raka szyjki macicy mają nie tylko Holenderki, czy Szwedki, ale także Czeszki, Słowenki, Słowaczki i Estonki.

Kiedy naukowcy potwierdzili skuteczność szczepionek w profilaktyce nowotworowej, bogate kraje Unii Europejskiej zaczęły finansować szczepienia dziewczętom (najlepszy wiek na szczepienia to 9-15 lat).

W Polsce samorządy kilku polskich miast, m.in. Łodzi, Koszalina i Gdyni, także zdecydowały się ten krok.

Do wyobraźni wszystkich trafiały opinie ekspertów, że w ostatecznym rozrachunku taka polityka stanie się opłacalna nie tylko ze społecznego, ale i z ekonomicznego punktu widzenia. Przedłużenie o jeden rok życia kobiety, u której wykryto raka szyjki macicy w badaniu przesiewowym oznacza wydatek ok. 4000 zł. W przypadku kobiety, u której nowotwór wykryto w wyniku rutynowej diagnostyki, a więc w bardziej zaawansowanym stadium, jest to już 20.000 zł. Jeśli więc wziąć pod uwagę fakt, że na raka szyjki macicy zapada rocznie ponad 3600 kobiet, średni koszt przedłużenia im życia o jeden rok przekracza 43 miliony złotych

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH