Gdańscy chirurdzy dziecięcy podjęli si,ę jako pierwsi w Polsce i drudzy na świecie, przeprowadzenia operacji niedrożności przełyku trzymiesięcznego chłopca.

Chłopiec urodził się z tzw. długoodcinkową niedrożnością przełyku. Dr hab. med. Piotr Czauderna, szef chirurgii dziecięcej w Gdańsku tłumaczy, że przy tej wadzie rozwojowej odległość między dwoma odcinkami przełyku, które się ze sobą nie łączą, dzieli odległość większa niż 2,5 cm.

Badania przeprowadzone w łódzkim Centrum Zdrowia Matki Polki dzień po narodzinach wykazały, że u niego ta odległość przekracza 4 cm. Przy małych odległościach, a tak zdarza się u dzieci z tą wadą najczęściej, udaje się zwykle połączyć oba końce przełyku w trakcie jednego zabiegu.
W opinii specjalistów można czekać aż oba odcinki przełyku podrosną, by po naciągnięciu je połączyć. W przypadku Aleksa czekano na to trzy miesiące, ale nic to nie dało. Można też próbować zastąpić przełyk dziecka jego żołądkiem czy jelitami, ale odległe powikłania, które mogą wystąpić nawet po wielu latach, do tego zniechęcają.

Wielkie nadzieje budzi natomiast metoda opracowana przez amerykańskiego chirurga, Johna Fokera. Jak wyjaśnia dr Mariusz Sroka, adiunkt kliniki, jest to leczenie wieloetapowe, które polega na stopniowym wydłużaniu obu odcinków przełyku aż do ich zespolenia.

Metoda prof. Fokera jest jednak bardzo żmudna i uciążliwa. Wymaga kilku operacji, a w trakcie każdej trzeba dziecku otwierać klatkę piersiową. To je bardzo obciąża i naraża na niebezpieczeństwo. Żeby tego uniknąć gdańscy chirurdzy zoperowali chłopca torakoskopowo.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH