W klinice otolaryngologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) w Białymstoku rozpoczęto program leczenia niedosłuchu za pomocą implantów typu Baha. Udane operacje przeprowadzono już u trzech pacjentów. Ich koszt pokrywa NFZ.

Najczęstszym wskazaniem do zastosowania tego typu implantu jest niedosłuch, którego przyczyną jest upośledzenie przewodzenia dźwięku do ucha wewnętrznego (np. w następstwie przewlekłych stanów zapalnych ucha środkowego czy niektórych wad wrodzonych).

Implanty Baha działają w oparciu o bezpośrednie przewodnictwo kostne. Oznacza to, że sygnał jest przekazywany do ucha wewnętrznego (ślimaka) drogą kostną - za pośrednictwem kości czaszki, z pominięciem nieprawidłowo funkcjonujących struktur przewodzeniowych, czyli przewodu słuchowego i struktur ucha środkowego. Dlatego implanty te stosuje się u pacjentów z wadami słuchu typu przewodzeniowego lub mieszanego, przewodzeniowo- odbiorczego, którzy nie mogą korzystać z klasycznych aparatów na przewodnictwo powietrzne. Są one rozwiązaniem dla osób u których funkcjonuje część odbiorcza ucha czyli ślimak, natomiast mają uszkodzone lub niewykształcone części przewodzeniowe: przewód słuchowy zewnętrzny lub ucho środkowe.

Implanty Baha są skuteczną, sprawdzoną i bezpieczną metodą leczenia wad słuchu. Są one stosowane na całym świecie już ponad 30 lat (pierwszą operację wszczepu implantu Baha przeprowadzono w Szwecji w roku 1977) i do tej pory korzysta z nich ponad 35 000 osób.

System implantu Baha stosowany jest Polsce od roku 1994. Jako pierwsi z powodzeniem zastosowali go lekarze z Poznania. Do tej pory ta metoda nie była finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a wydatek na taki zabieg był dość spory. Za implant pacjent musiał płacić z własnej kieszeni grubo ponad 20 tys. zł.

- Od kilku dni implant dostępny jest dla pacjentów naszego regionu w ramach ubezpieczenia i już skorzystało na tym kilka osób. To chyba najlepszy prezent na Boże Narodzenie - powiedział prof. Marek Rogowski, kierownik kliniki otolaryngologii USK.

To nie pierwsza nowoczesna metoda dostępna dla pacjentów tej kliniki. Białostoccy laryngolodzy od niedawna są wyposażeni m.in. w laser CO2. Jego promień, kiedy jest precyzyjnie sterowany z mikroskopu operacyjnego, często prawie bezkrwawo usuwa nawet rozlegle zmiany, a gojenie jest szybkie i zdecydowanie mniej bolesne niż przy zastosowaniu klasycznych.

Również ludzie całkowicie niesłyszący, których wyleczenie jeszcze kilka lat temu graniczyło z cudem, nadzieję znaleźli w klinice otolaryngologii. Ich szansą są implanty ślimakowe - urządzenia całkowicie zastępujące uszkodzony receptor słuchu mieszczący się w części ucha wewnętrznego, zwanej ślimakiem. Od dwóch lat są one wszczepiane w Białymstoku. Wszczepienie tego aparatu kosztuje 77 tys. zł a koszt w całości pokrywa NFZ.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH