Sejmowi przyjdzie się zmierzyć z trzema różnymi projektami dotyczącymi zapłodnienia metodą in vitro: czekającą od września ub.r. propozycją Lewicy, regulacjami PO - gorąco dyskutowanymi obecnie w Platformie - oraz z pomysłem PiS, który optuje za całkowitym zakazem stosowania tej metody. Skrajna rozbieżność tych projektów pozwala przypuszczać, że żaden z nich może nie uzyskać większości.

Propozycja Lewicy, autorstwa posłanki Joanny Senyszyn, ogranicza się do zaledwie dwóch artykułów całkowicie pomijających sferę etyczno-prawną, a mówiących jedynie o obowiązkowym finansowaniu in vitro z budżetu państwa. Prof. Senyszyn podkreśla, że jest to nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Posłanka Lewicy ocenia, że dodatkowe rozwiązania są zbędne, skoro stosowanie metody in vitro jest obecnie dopuszczone przez prawo bez żadnych ograniczeń.

Trzeba monitorować te procedury

Prof. Waldemar Kuczyński z Centrum Leczenia Niepłodności Małżeńskiej Kriobank w Białymstoku, przewodniczący Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, zwraca jednak uwagę, że nie ma obecnie najmniejszych szans na wprowadzenie w Polsce refundacji procedur in vitro.

- Po pierwsze: musi być dobre prawo, po drugie: organizacja rządowa, która zajmie się wdrożeniem jego przepisów w życie i dopiero po spełnieniu tych dwóch warunków można przystąpić do tworzenia zrębów systemu refundacyjnego - podkreśla prof. Kuczyński w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl. - Bez monitorowania liczby procedur, skuteczności leczenia, liczby i rodzaju powikłań, bez akredytacji ośrodków i krajowego rejestru wykowywanych zabiegów nie ma możliwości określenia poziomu kosztów, nie ma zatem możliwości refundacji.

Projekt posła Jarosława Gowina z PO zawiera rozwiązania maksymalnie chroniące ludzkie zarodki, m. in. zakaz ich zabijania, mrożenia czy selekcji genetycznej, a prawo do in vitro rezerwuje wyłącznie dla małżeństw. Propozycja budzi gorące dyskusje w klubie PO - część jego posłów chce liberalizacji tych rozwiązań. W ciągu najbliższych dni projekt ma zostać złożony w Sejmie i dopiero wówczas poznamy jego ostateczny kształt.

Także grupa posłów skupiona wokół Bolesława Piechy z PiS ma już gotowy projekt przewidujący całkowity zakaz stosowania metody in vitro.Takiego rozwiązania domaga się m.in. Kościół katolicki.

Poseł Andrzej Dera z PiS, wiceprzewodniczący komisji ustawodawczej, jest zdania, że gdy do złożonego już w Sejmie projektu Lewicy dołączą dwa pozostałe, marszałek Sejmu skieruje je naprawdopodobniej do komisji zdrowia lub komisji nadzwyczajnej, która ustali, który projekt ma być dalej procedowany jako bazowy, a które zgłosić do odrzucenia lub włączyć do podstawowego. Wszystko wskazuje na to, że projektem bazowym będzie projekt PO.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH