Na Ukrainie narasta napięcie z powodu rosnącej liczby zachorowań na grypę. W wielu miastach nie można kupić masek, leków przeciwgrypowych, witaminy C.

Mer Lwowa prosi Polaków o przekazanie leków i maseczek ochronnych. Potrzebne są maseczki i preparat Tamiflu (Ozeltamivir).

– W czwartek byłam w siedmiu aptekach. W żadnej nie było maseczek. Ze szpitala wypisywani są wszyscy, których można wysłać do domu. Miejsca są potrzebne dla chorych na grypę – powiedziała Gazecie Wyborczej Olga Pawiec, mieszkanka Drohobycza.

W obwodzie lwowskim drogówka wypisuje mandaty kierowcom komunikacji publicznej bez masek. W cerkwiach liczba odprawianych mszy jest zmniejszana, a księża proszą wiernych o przychodzenie do świątyń w maskach. Wszystkie drogi do Ternopola są zamknięte, a pociągi przejeżdżające przez miasto, nie zatrzymują się na stacji – donosi TVN 24.

Stacja cytuje dziennik „Siegodnia”, który donosi, że lekarze w zachodnich obwodach Ukrainy przygotowują się do pracy w warunkach frontowych.  Nie nadążają przyjmować chorych. Niewykluczone, że do pracy będą zaangażowani lekarze innych specjalności i studenci medycyny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH