USA: jeden dawca pomógł setce osób. Transplantolodzy: to ewenement na skalę światową Pod wrażeniem tego przypadku są polscy transplantolodzy. Przeważnie zmarły dawca pomaga kilku, kilkunastu chorym. Fot. Archiwum

Młody, zaledwie 15 letni Amerykanin zginął w wypadku samochodowym. Mimo tragedii rodzina Luke'a nie miała wątpliwości - oddała jego narządy do przeszczepu. Jego narządy były ratunkiem dla 100 osób.

Nastolatek został dawcą serca, wątroby, obu nerek, trzustki - wszystkie te narządy przeszczepiono chorym. Ale lekarze pobrali także aortę piersiową - jej części wykorzystano do przetok dializacyjnych dla około 30 osób. Pobrano też fragmenty skóry i kości, dzięki czemu stworzono implanty dla 75 potrzebujących.

Pod wrażeniem tego przypadku są polscy transplantolodzy. Przeważnie zmarły dawca pomaga kilku, kilkunastu chorym. Jak ocenia prof. Marek Ostrowski z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, ten przypadek to chyba ewenement na skalę światową. W swojej 3o letniej pracy zawodowej, w której zajmuje się donacjami narządów, nie spotkał się jeszcze z takim wykorzystaniem materiału ludzkiego.

Jak przekonuje prof. Marian Zembala, kardiochirurg, transplantolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, pobrania wielonarządowe to szansa na pomoc większej liczbie pacjentów i kierunek, w którym powinna iść transplantologia. Każdy bowiem narząd jest na wagę złota, jeżeli można go spożytkować, ratując innych ludzi.

Więcej: www.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH