Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję - ruszyła kampania społeczna Twarzami kampanii, które doświadczyły depersji, ale i te, które chcą po prostu zwrócić uwagę na problemy chorych. Fot. Materiały prasowe

W czwartek (1 października) podczas Europejskiego Dnia Walki z Depresją, ruszyła kampania społeczna "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję", która ma zmienić podejście społeczeństwa do tej choroby.

Organizatorami akcji są: Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji i Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Celem kampanii jest walka ze stereotypami i stygmatyzacją osób chorujących na depresję. Służyć ma temu pokazywanie przykładów osób sławnych i znanych, którzy zmagali się z tą chorobą.

- Na temat depresji Polacy nadal wiedzą niewiele. Wydaje się to zwykłe dziwactwo, zwykła chandra, a tak nie jest, bo depresja jest bardzo poważną chorobą, którą trzeba leczyć. Warto przypomnieć statystyki policyjne, z których wynika, że w tamtym roku ponad 6 tys. Polaków popełniło samobójstwo. Spora część spośród nich zmagała się z depresją - mówiła dziennikarzom Anna Morawska autorka książki "Twarze depresji".

Jak dodała, z depresją można skutecznie walczyć i wygrać - poprzez leczenie.

- Problemem jest to, że w Polsce nadal powiedzenie ''mam depresję'' wiąże się z tym, że ktoś dostaje łatkę z napisem ''wariat'', jest źle traktowany, przykładowo traci pracę. Po to jest ta kampania, po to są te przykłady osób, które świetnie sobie radzą, żeby to zmienić. To jest taka sama choroba jak każda inna. Jedni biorą insulinę, inni chemię, a inni leki antydepresyjne - mówiła.

Do rozpoczynającej się akcji przyłączyło się wiele znanych osób, które nie boją się opowiedzieć o swoich doświadczeniach, m.in. dziennikarz Andrzej Bober, pisarz Tomasz Jastrun, dziennikarka TVP Joanna Racewicz.

Ambasadorami kampanii są również osoby, które osobiście nie doświadczyły depresji, ale postanowiły wesprzeć kampanię i zwrócić uwagę na problemy chorych na depresję - m.in. aktorka, współzałożycielka Fundacji "Akogo?" i Kliniki "Budzik" Ewa Błaszczyk.

W ramach kampanii przygotowane zostały spoty telewizyjne, radiowe oraz wywiady. W Warszawie, od 1 do 14 października pojawią się też specjalne bilboardy.

Jak zaznaczają organizatorzy kampanii, koszty ponoszone z powodu depresji przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wyniosły w 2013 r. aż 762 mln zł. Z kolei na leczenie pacjentów z depresją w 2013 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wydał 163,5 mln zł. Równocześnie z raportu "Depresja - analiza kosztów ekonomicznych i społecznych", opracowanego przez Uczelnię Łazarskiego w Warszawie, wynika, że co drugi Polak nie podejmuje leczenia depresji, a więc skala problemu jest znacznie większa.

Eksperci podkreślają też, że choć słowo "depresja" jest rodzaju żeńskiego, nie oznacza to, że nie dotyka mężczyzn. Ze statystyk wynika, że coraz więcej mężczyzn zmaga się z tą chorobą i nie wie, jak sobie z nią poradzić. Aż trzykrotnie więcej mężczyzn niż kobiet popełnia też samobójstwo.

"Nieleczona depresja jest chorobą śmiertelną. Depresja ma wiele twarzy. Upraszczając, można powiedzieć, że jest to stan długotrwałego obniżenia nastroju, porównywalnego z rozpaczą po stracie bliskiej osoby. Stąd czasami depresję myli się z żałobą, która jest stanem naturalnym" - podkreślają specjaliści.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH