Lotnicze Pogotowie Ratunkowe alarmuje - większość stacji pogotowia ratunkowego i karetek nie ma ogólnopolskiej łączności ze śmigłowcami i samolotami ratowniczymi. Powód jest banalny: radiotelefony są po prostu za drogie.

Reporter RMF FM Wojciech Jankowski wraz z dyżurnym ratownikiem ze śmigłowca próbowali nawiązać łączność ze stacjami pogotowia ratunkowego w całym województwie pomorskim. W większości przypadków nie udało się to, poza nielicznymi wyjątkami. Jednak ponad połowa dyspozytorów ze stacji pogotowia ratunkowego nie zgłasza się.

W stacjach pogotowia nie ma odpowiednich radiotelefonów do nawiązywania łączności z helikopterami ratowniczymi. Nie ma ich też w karetkach - ponieważ są za drogie.

W miniony piątek piloci z Gdańska nie mogli naprowadzić śmigłowca w miejsce, gdzie był potrzebny, ponieważ w karetce nie było radiotelefonu. 10-letniemu chłopakowi w ostatniej chwili udało się przyszyć rękę. Na pomoc czekał jednak o dwie godziny za długo.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH