Ze względu na panujące upały sytuacja oddziałów internistycznych w szpitalach Trójmiasta staje się coraz trudniejsza. Stale przybywa pacjentów - informuje Dziennik Bałtycki.
Oddział Chorób Wewnętrznych i Hipertensjologii Wojewódzkiego Szpitala im. M. Kopernika w Gdańsku pęka w szwach. Podobnie jest w innych lecznicach.
Zaczyna brakować łóżek, głównie dla starszych osób. W ciągu ostatnich dni niemalże dwukrotnie wzrosła śmiertelność w tej grupie wiekowej.
Niemal 90 proc. chorych przekroczyło 80. r.ż., a część zbliża się do setki. Przyczyną wystąpienia poważnych objawów chorobowych jest prawie zawsze odwodnienie organizmu.
– Szpitale muszą być na to przygotowane. Mam nadzieję, że nie będzie większych problemów z finansowaniem leczenia – mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.
W starszym wieku pojawiają się zaburzenia w odczuwaniu pragnienia. Ludzie nie piją, chociaż są niemal skrajnie odwodnieni. Nawet w szpitalu trudno namówić pacjentów na szklankę wody. Wtedy jedyną szansą jest podłączenie kroplówki z płynami.
Odwodnienie jest także przyczyną pogorszenia tzw. przepływu mózgowego (mniej wody oznacza mniejszą ilość krwi), na skutek którego dochodzi do omdleń i utraty przytomności. Tymczasem w podeszłym wieku dłuższe unieruchomienie w łóżku powoduje często powikłania, w tym bardzo niebezpieczne zapalenia płuc.
Więcej: www.gdansk.naszemiasto.pl
Czytaj więcej: Jerzy Karpiński | upały | zasłabnięcia
Łódź: darczyńcy nawet w placówce instytutowej mile widziani