Aby wzrastała liczba przeszczepów w Polsce należy prowadzić akcje społeczne, ale również zmienić prawo dotyczące transplantacji i przeznaczyć na system więcej pieniędzy

– Obecnie narządy pobierane są tylko w jednej ósmej szpilatali w Polsce, nie docieramy do wielu miejsc. Liczba przeszczepów obecnie nie spada, ale i nie rośnie. Przed wydarzeniami z ubiegłego roku, w poprzednich latach, rok rocznie odnotowywaliśmy wzrost. Łatwo jest coś zepsuć, trudniej naprawić – mówił nam prof. Kaliciński.

Transplantolodzy robią co mogą, żeby zwiększyć liczbę przeszczepów.

- Szkolimy koordynatorów szpitalnych, spotykamy się z lekarzami – wylicza profesor.

Obecnie trwają też pracę nad nową ustawą transplantologiczną.

- Projekt ustawy jest już po konsultacjach społecznych, mamy nadzieję, że niebawem trafi do Sejmu, a ustawa wejdzie w życie na początku przyszłego roku – mówi prof. Kaliciński.

W projekcie ustawy pojawiło się m.in. pojęcie koordynatora czy identyfikacji dawcy.

- Chcemy, żeby nowa ustawa przewidywała też rozdział finansowania procedur związanych z pobraniem narządow, tzn. żeby to Ministerstwo Zdrowia płaciło za te procedury – dodaje profesor.

Transplantolodzy i organizacje pacjenckie cały czas prowadzą rożne kampanie społeczne, ale jak mówi prof. Kaliciński, na to potrzebne są pieniądze.

- NFZ, Ministerstwo Zdrowia i inni angażują się, pięknie mówią o idei transplantologii, ale to nie wystarczy, potrzebne są pieniądze. Gdyby tak np. telewizja codziennie za darmo wyemitowała 10 sekundowy materiał promujący ideę przeszczepów, ale to przecież mało prawdopodobne – mówi profesor.

Właśnie po to, żeby promować ideę przeszczepów w Polsce Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej zaprosiła dr Kennetha Moritsugu, Honorowego Ambasadora Dawstwa i Transplantacji. Dr Moritsugu apelował podczas konferncji prasowej, żeby „podzielić się życiem“. Jest on czołową postacią środowiska medycznego USA, który z wielkim oddaniem promuje ideę dawstwa i transplantacji na arenie narodowej i międzynarodowej.

W 1992 r. jego żona Donna Lee zginęła w wypadku samochodowym. Jej narządy i tkanki zostały oddane do przeszczepu i uratowały życie aż 8 chorym. Cztery lata później podobny los spotkał 22-letnią córkę profesora Moritsugu – Vikki Lianne, która została śmiertelnie potrącona przez rozpędzony samochód. Dzięki pozytywnej postawie lekarza, także śmierć Vikki zyskała nowy wymiar. Dziewczyna stała się dawczynią narządów i uratowała 7 ciężko chorych osób.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH