Od 2007 r. w transplantologii trwa zapaść. Liczba pobranych narządów do przeszczepów trzy lata temu spadła dramatycznie. Na milion mieszkańców było średnio 9,2 dawców. Dla porównania w 2005 roku było ich 14 na milion mieszkańców, przy średniej europejskiej wynoszącej 16.
W 2008 r. sytuacja nieco się poprawiła. Na Mazowszu wskaźnik wzrósł i wynosił do 15,4 zmarłych dawców. Najniżej w tym rankingu plasują się województwa małopolskie i podkarpackie (do 2,4 dawców na milion mieszkańców). Najlepiej – województwo zachodniopomorskie – ponad 40 zmarłych dawców.
– Liczba osób oczekujących na przeszczep wydłuża się. Ich życie zależy od zwiększenia liczby pobrań od dawców zmarłych i żywych – podkreśla prof. Magdalena Durlik z Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego.
Sytuację mają poprawić w najbliższej przyszłości pojawienie się w szpitalach koordynatorów transplantacyjnych. Będą wyszukiwać potencjalnych dawców i namawiać ich rodzinę, aby zgodziła się na oddanie narządów.
W ramach akcji promującej transplantologię jeszcze przez prawie dwa tygodnie (do 3 listopada) w Warszawie, przy ul. Krakowskie Przedmieście 60a prezentowana będzie wystawa zdjęć osób po przeszczepach.
Czytaj więcej: Statystyki przeszczepień | donacja | przeszczepy narządów. | przeszczepienia | donacje narządów | spadek liczby przeszczepów | Magdalena Durlik | Polskie Towarzystwo Transplantacyjne
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka