Resort zdrowia oczekuje, że nowelizowana właśnie ustawa o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów, która ma wejść w życie od 1 styczna 2009 r., poprawi fatalne statystyki polskiej transplantologii. A wszystko za sprawą instytucji tzw. koordynatora, która świetnie sprawdziła się np. w Hiszpanii.

Koordynatorami zatrudnionymi w każdym z kilkudziesięciu szpitali przeprowadzających transplantacje będą jedynie doświadczeni lekarze i pielęgniarki. Blisko 60 takich osób uczestniczy obecnie w specjalistycznym kursie na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Przez 24 godziny na dobę spoczywać będzie na nich odpowiedzialność za pobieranie, transport i odbiór narządów. Ich obowiązkiem będzie także przeprowadzenie rozmowy z rodziną zmarłego i nakłonienie jej do zgody na pobranie narządów.

Choć w świetle prawa zgoda najbliższych potrzebna jest jedynie w przypadku, gdy dawcą jest dziecko, praktyka wygląda zupełnie inaczej.

– Nawet jeśli osoba dorosła nie sprzeciwiła się za życia pobraniu swoich narządów do przeszczepu, nikt nie egzekwuje prawa na siłę. Szanujemy rozpacz rodziny – mówi prof. Wiesław Jędrzejczak, członek Krajowej Rady Transplantacyjnej.

Najczęstszą przyczyną odstąpienia od pobrania narządów nadal pozostaje w Polsce sprzeciw osób najbliższych zmarłemu. Jednocześnie rośnie również liczba tych, którzy nie wyrażają zgody na wykorzystanie po śmierci swoich narządów do przeszczepów. Z Centralnego Rejestru Sprzeciwów wynika, że dokonano już ponad 25 tys. takich zapisów. W 2006 r. w CRS zarejestrowanych było 23,6 tys. podobnych zastrzeżeń, a w roku 2007 przybyło kolejne 1,5 tys. Transplantolodzy podkreślają, że bez zmiany świadomości Polaków niewiele uda się zdziałać.

A jest nad czym pracować. W 2007 r. w Polsce przeprowadzono zaledwie niecały tysiąc przeszczepów, tj. o 40 proc. mniej, niż w ubiegłych latach. Przyczyną jest nie tylko brak dawców narządów (w ub. r. było ich zaledwie 276), ale także sytuacja szpitali, które często tracą finansowo na procedurach transplantacyjnych. W efekcie każdy spośród 1422 pacjentów przygotowywanych do przeszczepu nerki ma przed sobą średnio dwuletni okres oczekiwania na zabieg.

Tylko do połowy września br. budżet państwa wydał ponad 88 mln zł na wykonanie przeszczepów. Najdroższa jest transplantacja wątroby, która kosztuje od 175 do 255 tys. zł. Koszt przeszczepu nerki to 35-41 tys. zł. Transplantacja ręki w Szpitalu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy kosztowała 80 tys. zł. Taka sama operacja w Stanach Zjednoczonych zostałaby wyceniona na 250 tys. USD.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH