Transplantologia: jest nieco lepiej

Poprawia się sytuacja w polskiej transplantologii, choć jeszcze nie ma powodów do zadowolenia.

Kryzys rozpoczął się od zatrzymania kardiochirurga Mirosława G. On sam robił 30 przeszczepów serca rocznie. Na początku 2007 roku lekarz szpitala MSWiA został zatrzymany przez CBA. Następnie padły oskarżenia o zabójstwo pacjenta i przyjmowanie łapówek – TVN24.pl. przypomina okoliczności, które doprowadziły do załamania w transplantacjach.

W Polsce na przeszczep narządu czeka ok. 2 tys. osób. Według danych Poltransplantu w 2009 roku wykonano łącznie 1077 transplantacji. W 2008 roku było ich 1106, a w 2007 – 922.

Nieznaczną poprawę sytuacji widać również na przykładzie transplantacji serca. W ubiegłym roku dokonano ich 71. W 2008 roku liczba ta wynosiła 61, w 2007 – 64. Jednak w porównaniu do lat sprzed zatrzymania Mirosława G. jest gorzej. W 2004 roku dokonano 104 przeszczepów serca, w 2005 – 88, w 2006 – 95.

Lekarze tłumaczą, że głównym powodem małej liczby przeprowadzanych w Polsce transplantacji są trudności z pozyskaniem narządów. Jak zaznaczają jednak specjaliści znający dogłębnie problem, w kraju nie brakuje potencjalnych dawców, lecz nie zawsze są oni identyfikowani.

Jeszcze inni zwracają uwagę na czynnik czasu oraz dobór dawcy i biorcy. – Serce na przykład można przeszczepiać do trzech godzin po pobraniu – wyjaśnia dr Piotr Siondalski z Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej w Gdańsku.

Więcej na stronie TVN24.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH