Transplantacje tkanek także trzeba promować

Promujmy przeszczepianie narządów, ale nie zapominajmy o tkankach, czyli tzw. małej medycynie transplantacyjnej - apelują lekarze.

Polscy specjaliści potrafią z powodzeniem przeszczepiać również tkanki. Rogówki, zastawki serca, łąkotki, więzadła czy skóra pozwalają odzyskać wzrok, sprawność, uwolnić się od bólu.

– Te przeszczepy poprawiają jakość życia, ale świadomość społeczeństwa w dziedzinie przeszczepów tkanek jest mała. Główny nacisk akcji promujących przeszczepianie idzie w kierunku narządów, ale o tkankach, tzw. małej medycynie transplantacyjnej, też nie należy zapominać – podkreśla Izabela Tyszkiewicz, dyrektor Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek w Warszawie.

W Polsce działa ponad 20 banków tkanek. Ok. 80 proc. tkanek pobranych w Polsce pochodzi od osób zmarłych. Tak było w przypadku łąkotek stawu kolanowego, które 27 października 2010 r. lekarze z Kliniki Chirurgii Endoskopowej w Żorach przeszczepili dwóm nastoletnim pacjentom. Zostały pobrane i przygotowane w Polsce przez zabrzański bank tkanek Homograft.

Polscy dawcy tkanek to najczęściej ofiary wypadków. W pobraniu tkanek kluczowy jest czas. Rogówkę trzeba pobrać 12 godzin od chwili zgonu, inne tkanki w ciągu 24, maksymalnie 48 godzin. Potem bank musi się skontaktować z prokuraturą i – jeśli prokurator godzi się na pobranie tkanek – sprawdzić, czy potencjalny dawca nosił może w dokumentach oświadczenie na ten temat lub czy nie zgłosił swojego sprzeciwu w działającym przy Poltransplancie Centralnym Rejestrze Sprzeciwów (CRS).

Od początku jego istnienia, czyli od 1 listopada 1996 r. do końca zeszłego roku, uczyniło to 25 tys. 386 Polaków. W 2009 r. 313 osób zgłosiło w CRS swój sprzeciw wobec pobrania ich narządów czy tkanek, 20 osób swój wcześniejszy sprzeciw wycofało. W imieniu dzieci na taki krok mogą zdecydować się rodzice.

– Jest bardzo ważne, by każdy Polak wiedział, że istnieje Centralny Rejestr Sprzeciwów. Jeżeli z jakichś powodów nie zgadza się na pobranie części swoich tkanek po śmierci, powinien to zastrzec – apeluje Jolanta Wszołek, prezes banku tkanek Homograft, który działa przy Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, założonej przez prof. Zbigniewa Religę.

– Pytanie o to rodziny kilka godzin po śmierci jest dodawaniem jej cierpienia, wolelibyśmy tego uniknąć. Po to, żeby nasze rodziny nie cierpiały, porozmawiajmy już dzisiaj, by znana była wola każdego z członków rodziny. Być może właśnie szczególny Dzień Wszystkich Świętych jest do tego dobrą okazją – dodaje Jolanta Wszołek.

Oprócz zgody prokuratora i informacji z Centralnego Rejestru Sprzeciwu pracownicy banku tkanek muszą też uzyskać opinię lekarza sądowego, przeprowadzającego sekcję. Musi on ocenić, czy pobranie tkanek podczas sekcji nie zamaże jej obrazu. Jeśli wszystkie formalności zostały dopełnione, tkanki zostają pobrane. Jeden dawca może pomóc nawet kilkunastu osobom.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH