Udar powoduje niedowład, paraliż i zaburzenia mowy, często także śmierć. W przypadku udaru mózgu czas jest na wagę złota. Tylko szybka interwencja specjalistów i podanie leku daje szansę na uniknięcie trwałego kalectwa.
O tym, jak leczyć udary, dyskutują 9 i 10 października specjaliści z całego kraju podczas IX Interdyscyplinarnego Forum Udarowego Polskiego Towarzystwa Udaru Mózgu.
Jak twierdzą specjaliści, czas jest w przypadku udaru mózgu najcenniejszy. Jeśli leki zostaną podane w porę, szansa na uniknięcie trwałego kalectwa jest duża. - Jeżeli pacjent przyjedzie zbyt późno, to już tego leku nie można podać. I tu jest potrzebna duża akcja edukacyjna, skierowana do ludzi zdrowych, dlatego, że u każdego mogą wystąpić objawy udaru - wyjaśnia prof. Danuta Ryglewicz, krajowy konsultant w dziedzinie neurologii.
Pogorszenie stanu zdrowia po dużym wysiłku lub stresie, ból głowy czy nudności - to najczęstsze objawy udaru mózgu. - Jak najszybsza diagnostyka jest niezbędna, ale wielokrotnie przekonaliśmy się, że tzw. łagodny na początku obraz, może w ciągu kilku chwil zmienić się w dramat, który już jest nie do odwrócenia - przyznaje prof. Walenty Nyka, prezes Polskiego Towarzystwa Udaru Mózgu.
Specjaliści podkreślają, że pacjent z objawami udaru, musi trafić od razu na specjalny oddział szpitalny. Lepsza opieka skutkuje większym procentem wyleczeń i poprawą stanu pacjentów.
Co roku na udar mózgu zapada 70 tysięcy Polaków, a na ich leczenie z budżetu państwa przeznaczany jest 1 mld zł.
Czytaj więcej: udar mózgu | neurologia | Walenty Nyka | Polskie Towarzystwo Udaru Mózgu | Danuta Rydlewicz
Jesień: gminy szczepią (za darmo) seniorów