Rozwiązania telemedyczne pozwalają obecnie pacjentom ze wszczepionym kardiowerterem-defibrylatorem na znaczne ograniczenie liczby wizyt u specjalistów. Telemonitoring pracy tych urządzeń stosowany jest już z powodzeniem w wielu krajach. Coraz śmielej wkracza także do Polski.

Kardiowerter-defibrylator (ang. ICD, implantable cardioverter defibrillator), to niewielkie urządzenie elektroniczne, potocznie zwane rozrusznikiem, którego zadaniem jest rozpoznawanie groźnej dla życia arytmii serca i przerwanie jej poprzez wykonanie odpowiedniej interwencji elektrycznej.

Jeżeli ICD wykryje niebezpieczną arytmię, wysyła silny impuls elektryczny, przywracający normalny rytm pracy serca i w ten sposób zapobiega nagłej śmierci sercowej. Każdy, któremu wszczepiono takie urządzenie, musi pojawiać się na kontrolach nie tylko u kardiologa, ale także u elektrofizjologa.

Rozwiązania telemedyczne pozwalają obecnie na znaczne ograniczenie liczby wizyt u specjalistów. Telemonitoring pracy kardiowerterów-defibrylatorów stosowany jest już z powodzeniem w wielu krajach. Coraz śmielej wkracza także do Polski.

– Proste w obsłudze urządzenie do telemonitoringu pacjent otrzymuje wraz ze wszczepieniem defibrylatora-kardiowertera. W zależności od producenta – za pomocą sieci komórkowej lub po podłączeniu do stacjonarnej linii telefonicznej – wszelkie informacje o pracy wszczepionego urządzenia wędrują do serwera, do którego dostęp mają specjaliści z ośrodka medycznego – tłumaczy miesięcznikowi Rynek Zdrowia dr Oskar Kowalski, kierownik Pracowni Elektrofizjologii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Czerwony alarm

– W bazie mamy na razie 86 pacjentów w systemie telemonitoringu. Po zalogowaniu się widzimy np., że trzy osoby będą miały niebawem rutynową, planową kontrolę – doktor Kowalski wskazuje na monitor komputera.

– Natomiast u jednego pacjenta pojawia się czerwony alarm, który zdefiniowaliśmy jako coś ważnego – to m.in. interwencja urządzenia lub zaburzenie jego funkcji. U kolejnych sześciu osób jest status żółty, czyli coś, co należy sprawdzić, ale nie jest to związane z zagrożeniem pacjenta – dodaje nasz rozmówca.

Okazuje się, że ów czerwony alarm oznaczał, że bateria zaczyna się wyczerpywać i w ciągu niespełna trzech miesięcy trzeba u tego pacjenta wymienić urządzenie. Można więc zawiadomić tę osobę, kiedy powinna zjawić się u nas w celu wykonania zabiegu.

Każdy pacjent z implantowanym kardiowerterem-defibrylatorem musi pojawiać się na kontrolach nie tylko u kardiologa, ale i elektrofizjologa, który ocenia, jak działa samo urządzenie. Powinno być tak wyregulowane, aby działało skutecznie, a także nadmiernie nie zużywało baterii.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH