Tczew: nie było antybiotyku dla dzieci narażonych na kontakt z groźną chorobą

Pięciolatek z Tczewa zmarł na sepsę meningokokową. W takiej sytuacji dzieciom, z którymi się kontaktował, należało podać profilaktycznie antybiotyki. W aptece nie było odpowiedniego leku. Rodzice byli przerażeni, bo trzeba go szybko zażyć.

Przedstawiciele tczewskiego sanepidu polecili, by udali się z dziećmi do lekarzy rodzinnych po antybiotyk. W aptece dostali zamiennik lekarstwa z recepty, który okazał się jednak niewłaściwy w przypadku tej choroby.

Jak czytamy w Dzienniku Bałtyckim, zaniepokojeni rodzice grupy przedszkolnej ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Tczewie, do której chodził zmarły 5-latek, trafili ostatecznie do NZOZ Szpitala Powiatowego w Tczewie. Dopiero tam ich dzieci otrzymały potrzebny lek.

- Dobrze się stało, że w tej dramatycznej sytuacji, gdy w aptece nie było odpowiedniego antybiotyku, szybko i prawidłowo zareagował szpital. Immunoprofilaktyka powinna być zastosowana szybko, generalnie w ciągu jednego dnia - powiedział nam Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Wyjaśnił, że szczegółowe zalecenia postępowania w przypadku tego typu zakażeń były niedawno aktualizowane. Opisano je w dokumencie pn. Rekomendacje postępowania w zakażeniach bakteryjnych ośrodkowego układu nerwowego. Zaleca się podawanie 3 antybiotyków. W przypadku zakażeń meningokokowych antybiotyki podaje się osobom mającym kontakt z chorymi na sepsę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH