Tak powstaje Klinika ''Budzik'' w Warszawie: to już za pięć dwunasta

Powstająca przy oddziale rehabilitacji neurologicznej w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka Klinika ''Budzik'', będzie wzorcową placówką prowadzącą program leczniczo-neurorehabilitacyjny dzieci w śpiączce. Budynek placówki w stanie surowym czeka na wykończenie i wyposażenie. Program leczniczy, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, czeka na konsultacje społeczne.

Jak zapewnia Ewa Błaszczyk, założycielka i prezes Fundacji „Akogo?" - której celem jest pomoc dzieciom po najcięższych urazach mózgu oraz stworzenie kliniki "Budzik" - placówka zostanie oddana do użytku w 2013 r.

- Budowa kliniki rozpoczęła się w 2008 r. Inwestycja kosztowała już ok. 8 mln zł pochodzących ze zbiórki, dalsze 7 mln zł z funduszy unijnych zostanie wydanych na dokończenie budowy - mówi Ewa Błaszczyk. - Obecnie jesteśmy na ostatnim etapie budowy.

- Brakuje nam kwoty ok. 3-3,5 mln zł na wykończenie i wyposażenie wnętrz kliniki. Taki moment, za pięć dwunasta, jest trudnym etapem, gdyż już widzimy, że budynek stoi, a jeszcze potrzebujemy wsparcia finansowego ludzi dobrej woli i o nie prosimy - dodała znana aktorka i prezes Fundacji.

Inicjatywa ponad podziałami

Wskazuje, że inicjatywę budowy kliniki wsparły największe media, na co dzień konkurujące ze sobą, a pomoc w wyposażeniu w sprzęt medyczny zadeklarowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

- To była i jest wspólna sprawa ponad podziałami. Naszym sukcesem jest jednak nie tylko budowa gmachu dla tej placówki, ale stworzenie wzorcowego programu leczniczo-neurorehabilitacyjnego i prawno-organizacyjnego - zaznacza inicjatorka powstania kliniki.

Pełny program leczniczo-rehabilitacyjny (prace nad nim trwały 4 lata) będzie obejmował: farmakoterapię, leczenie zachowawcze, świadczenia pielęgniarskie i pielęgnacyjne, program leczenia usprawniającego (rehabilitacja), program leczenia wspomagający kinezyterapię, program psychologiczny oraz diagnostykę i konsultacje lekarskie.

- Przy aprobacie Agencji Ocen Technologii Medycznych udało nam się stworzyć program, który połączy diagnostykę, leczenie i rehabilitację neurologiczną - tłumaczy Ewa Błaszczyk. - W pierwszej połowie grudnia kierownictwo resortu zdrowia przyjęło program i wkrótce przekaże go do konsultacji społecznych.

- Wszystko wskazuje na to, że z początkiem 2013 r. klinika i program wejdą w życie, a dzieci po ciężkich urazach mózgu będą miały dostęp do kompleksowego, refundowanego przez NFZ leczenia - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Paweł Kwiatkowski, koordynator ds. medycznych Fundacji ''Akogo?''.

Warto zrobić pierwszy krok

W klinice znajdzie się 15 łóżek. Decyzję o przyjęciu do placówki podejmować będzie zespół kwalifikacyjny ds. programu wybudzania dzieci ze śpiączki, w skład którego wejdą: kierownik jednostki, lekarz neurolog, lekarz rehabilitacji, lekarz pediatra, fizjoterapeuta, wyznaczona pielęgniarka, sekretarz komisji oraz, jako obserwator, przedstawiciel Fundacji.

- Pacjent kliniki to chory, który opuszcza OIT i jest zdolny do podjęcia rehabilitacji: nie ma zagrożenia życia, jest wydolny oddechowo, sprawność ogólna organizmu jest dobra. Jego leczenie będzie trwać nawet do 15 miesięcy po wypadku. To jest bardzo ważny, strategiczny okres, kiedy plastyczność mózgu i możliwość powrotu do zdrowia są najwyższe - podkreśla Paweł Kwiatkowski.

Przyznaje przy tym, że 15 łóżek, które znajdzie się w klinice, nie zaspokoi wszystkich potrzeb.

- Przekonując Ministerstwo Zdrowia do stworzenia tego programu, argumentowaliśmy, że warto zrobić pierwszy krok. Jest nim właśnie Klinika „Budzik”. Ostatecznie w Polsce powinno powstać 5-7 takich ośrodków. Wtedy można by mówić o rozwiniętym systemie rehabilitacji neurologicznej - uważa koordynator ds. medycznych Fundacji ''Akogo?''.

Jak podaje, już teraz Fundacja ''Akogo”, która pomaga rodzicom i opiekunom w zdobywaniu informacji w zakresie schorzeń neurologicznych, komunikowaniu ze specjalistami, rehabilitantami i psychologami - otrzymuje liczne zapytania w sprawie leczenia i rehabilitacji dzieci po urazach neurologicznych.

- Kierujemy ich m.in. do toruńskiej Fundacji ''Światło'', która dysponuje 70 łóżkami, ale nawet ona nie może zaoferować tego, co powinien system ochrony zdrowia zapewnić takim pacjentom, czyli rocznego intensywnego leczenia neurologicznego - wskazuje Kwiatkowski.

Szkoła dla opiekunów
Dr Barbara Karkowska, neurolog dziecięcy z Kliniki Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka, która współtworzyła program leczenia, wskazuje, że obecnie dzieci z ciężkimi urazami mózgu najpierw trafiają na oddziały intensywnej terapii, później na oddziały chirurgii czy neurochirurgii, a następnie dopiero na oddziały rehabilitacyjne.

- Jednak przebywają tam maksymalnie kilka miesięcy. Potem trafiają do domu, gdzie praktycznie rodzina, opiekunowie zostają z tym wyzwaniem sami. Pojawia się szereg problemów. Jedno z rodziców musi najczęściej zrezygnować z pracy, w zwykłych mieszkaniach nie ma możliwości urządzenia pokoju do rehabilitacji, a sama rehabilitacja w domu czy świadczenia pielęgnacyjne kosztują majątek - wylicza dr Karkowska.

„Budzik” będzie nie tylko bardzo nowoczesną kliniką wyposażoną w najlepszy sprzęt, ale i ośrodkiem, gdzie w trakcie pobytu tam dziecka, jego rodzice czy inni opiekunowie będą się uczyć jak dalej prowadzić terapię chorego. Dr Karkowska zaznacza, że obecnie podczas pobytu chorego w szpitalu zajmuje się tym personel medyczny, potem opiekunowie zostają z tym sami.

''Budzik'' ma być inspiracją
- Zdajemy sobie sprawę, że 15 łóżek w klinice, nie rozwiąże problemu w skali całego kraju. Tym bardziej, że wciąż rośnie liczba wypadków komunikacyjnych czy urazów w trakcie uprawiania sportu. Ważne jednak, że taką placówkę i program leczenia udało się stworzyć - podkreśla nasza rozmówczyni.

I dodaje, że to była naprawdę bardzo trudna droga, szczególnie w sensie administracyjnym, ale ''Budzik'', opierając się m.in. na doświadczeniach uznanych placówek w Austrii czy w Niemczech, przetarł szlak: - Wierzymy, że powstaną kolejne takie lecznice, że będziemy inspiracją dla innych - mówi neurolog dziecięcy.

Jak podkreśla, kliniki takie jak ''Budzik” to rozwiązanie korzystne także dla budżetu państwa.

- To jest prosty rachunek. Opiekuńcze leczenie osoby po wypadku, z urazami neurologicznymi jest o wiele droższe niż rehabilitacja i wyprowadzenie człowiek na prostą, tak, by mógł rozwijać się i pracować, być samodzielnym - podsumowuje dr Karkowska. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH