TOPR: coraz mniej ciężkich urazów głowy na stokach

971 razy ratownicy TOPR udzielali pomocy poszkodowanym w wypadkach narciarskich podczas minionych ferii. Jak ocenił w poniedziałek (3 marca) ratownik TOPR Andrzej Marasek, to niewiele więcej niż w ub.r, Narciarze najczęściej doznawali urazów nóg, głównie stawów kolanowych, snowboardziści natomiast - urazów rąk i nadgarstków.

Według statystyk, połowa narciarskich wypadków miała miejsce na stokach w Białce Tatrzańskiej, gdzie był największy ruch narciarski. Jednak biorąc po uwagę liczbę narciarzy, to i tak - według ratowników - uchodzą one za jedne z bezpieczniejszych - informuje TVN Meteo.

Dla porównania, w ub.r. podczas ferii na stokach zabezpieczanych przez TOPR doszło do blisko 900 wypadków. Niechlubny rekord padł w powiecie tatrzańskim w sezonie zimowym w 2009 r., kiedy ratownicy TOPR interweniowali aż 1754 razy.

W ocenie ratowników powszechność stosowania kasków ochronnych w trakcie uprawiania sportów zimowych przyczyniała się do zmniejszenia liczby ciężkich urazów głowy, które w przeszłości często kończyły się tragicznie. Zdaniem ratowników obecnie nawet 90 proc. miłośników sportów zimowych jeździ w kaskach, choć ustawowy obowiązek jazdy na nartach lub snowboardzie w kaskach dotyczy dzieci do 16 roku życia.

Więcej: tvnmeteo.tvn24.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH