TOPR: 200 interwencji ratowniczych podczas wakacji, mniej niż... W lipcu i sierpniu br. TOPR-owcy wzięli udział w 201 działaniach ratowniczych, z czego dominowały wypadki turystyczne. Fot. Materiały prasowe

Dwieście razy podczas wakacji interweniowali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. To o 20 proc. mniej interwencji niż podczas ubiegłorocznych wakacji - wylicza ratownik TOPR Andrzej Marasek. Doszło do czterech śmiertelnych wypadków w polskiej część Tatr.

- Przez dwa wakacyjne miesiące braliśmy udział w 201 działaniach ratowniczych, z czego dominowały wypadki turystyczne, ale doszło też do dziesięciu wypadków taternickich podczas wspinaczek. 92 osoby doznały ciężkich urazów. Głównymi przyczynami kontuzji były upadki, potknięcia i nagłe zachorowania na szlakach - wyjaśnił Marasek.61 razy w działaniach ratowniczych w Tatrach był wykorzystany śmigłowiec.

W sierpniu Tatry odwiedziła największa grupa turystów i wtedy też doszło do największej liczby wypadków, w tym śmiertelnych. Najbardziej tragiczny w najwyższych polskich górach był ostatni wakacyjny weekend, kiedy zginęło dwóch turystów.

29 sierpnia przypadkowi turyści, którzy zabłądzili w rejonie Buli pod Rysami, zauważyli leżącego na skałach mężczyznę. Ratownicy z pokładu śmigłowca zostali opuszczeni przy użyciu dźwigu pokładowego w eksponowany teren. Okazało się, że mężczyzna idąc na Rysy, zabłądził, wszedł w trudny, nieoznakowany teren i spadł z dużej wysokości, doznając śmiertelnych obrażeń.

Kolejnego dnia do ratowników TOPR dotarła wiadomość, że podczas zejścia ze Skrajnego Granata w kierunku Czarnego Stawu spadł ze szlaku w eksponowanym terenie turysta. Ratownicy na pokładzie śmigłowca dotarli na miejsce i stwierdzili, że turysta doznał wielonarządowych śmiertelnych obrażeń.

Tego samego dnia polski turysta zginął pod kamienną lawiną w słowackiej części Tatr w rejonie Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego.

Z szacunków Tatrzańskiego Parku Narodowego wynika, że podczas wakacji w Tatry weszło blisko milion osób. W niektóre dni turystów było tak dużo, że pod niektórymi szczytami tworzyły się kolejki chętnych do wejścia. Tak było np. na szlaku na Giewont czy Rysy.

W polskiej części Tatr jest 275 km oznakowanych szlaków turystycznych o różnych stopniach trudności - od bardzo łatwych po bardzo trudne - wyposażone w łańcuchy, klamry i drabinki. Niesłabnącą popularnością wśród turystów cieszy się Morskie Oko, które odwiedza jedna trzecia wszystkich turystów wędrujących po najwyższych polskich górach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH