Zdaniem twórców raportu Karolinska Institutet, niskie nakłady na terapie onkologiczne w Polsce są sygnałem utrudnień występujących w dostępie do nowoczesnych terapii. Jednak analizujący dla nas raport onkolodzy podkreślają, że wymaga on komentarza.

Ich zdaniem nie jest tak źle, jak wynikałoby z pobieżnej lektury ustaleń poczynionych przez badaczy z Karolinska Institutet.

Proszeni o komentarz onkolodzy podkreślają, że pieniądze na nowoczesne leczenie są potrzebne, ale korzyści z leczenia metodami innowacyjnymi, to ledwie kilka procent. O wiele większe zaległości wobec Europy czy USA mamy do nadrobienia w profilaktyce i wczesnej diagnostyce.

– Są w Polsce przykłady sytuacji, w których poprawę rokowania chorych osiągnięto przez zwiększenie wydolności postępowania diagnostyczno-terapeutycznego – mówi prof. Maciej Krzakowski, krajowy konsultant ds. onkologii klinicznej.

Problem „Raportu porównawczego na temat dostępu pacjentów do leków onkologicznych w krajach europejskich" dotyczy dwóch zagadnień: finansowania opieki onkologicznej i skuteczności systemu – wczesnego rozpoznania i leczenia.

Wśród nowych członków UE, Polska, Czechy i Węgry mają najwyższy odsetek wydatków na onkologię w stosunku do budżetu na opiekę medyczną – 5 proc. Średnia dla starych państw Unii wynosi 6,3 procent.

41 euro na Polaka

Gorzej wypadamy na tle sąsiadów, gdy bierzemy pod uwagę wydatki na zdrowie jako procent PKB. W Polsce całkowite nakłady finansowe przeznaczane na system opieki zdrowotnej to 6,2 proc., w Czechach – 7,1 proc., na Węgrzech – 7,8 procent. Per capita daje to sumę 41 euro w Polsce, 72 euro w Czechach i 61 euro na Węgrzech. Średnia europejska – 125 euro.

Jednak zdaniem onkologów, nie zawsze więcej pieniędzy przekłada się na lepsze wyniki leczenia i nawet ogromne pieniądze nie zmienią sytuacji z dnia na dzień.

– Takie, a nie inne wyniki raportu to w dużym stopniu efekt trafiania do leczenia pacjentów w najbardziej zaawansowanym - III lub IV - stadium choroby – twierdzi dr Krzysztof Krzemieniecki, kierownik Zakładu Chemioterapii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. - Nasz problem polega na braku dostępu do wczesnej diagnostyki i badań scrinningowych.

Jego zdaniem, kraje, które mają lepsze wyniki niż my, zbierają żniwo swoich zachowań prozdrowotnych sprzed wielu lat. Umieralność na raka piersi spadła w Skandynawii o 20 proc. nie dlatego że pojawiły się nowe metody leczenia, tylko z powodu działań profilaktycznych. Tam zdrowa kobieta nie może podjąć pracy bez wykonania badania mammograficznego. To są rzeczy, które procentują po wielu latach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH