Sztuczne serce: polscy naukowcy coraz bliżej skonstruowania prototypu

Osiągnięcie celu programu Polskie Sztuczne Serce jest coraz bliżej. Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec 2012 roku. Z kolei na koniec tego roku naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii zapowiadają prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci.

Program Polskie Sztuczne Serce, który w praktyce ruszył w 2008 roku i został przedłużony do 2012 roku, osiągnął półmetek. Po ponad dwóch latach większość zadań badawczych określonych w przedsięwzięciach PO1* i PO2**, została zakończona. Trzydniowe warsztaty sprawozdawcze zakończone 3 marca podsumowały to, co do tej pory dokonano w programie.

Dla potrzeb programu Polskie Sztuczne Serce konieczne było opracowanie nowych rozwiązań z zakresu technologii inżynierii materiałowej, inżynierii powierzchni, metrologii i oceny biozgodności biomateriałów. Szesnaście zespołów pracowało nad nimi, pokonując kolejne bariery technologiczne.

Jak ocenia dr Jan Sarna, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii i koordynator programu, miniony rok był dla realizacji projektu szczególny. W pracach wzięła udział grupa instytucji badawczych, ośrodków klinicznych oraz firm technologicznych obejmująca ponad 40 renomowanych jednostek. Zakończona realizacja wielu zadań pozwoli na zastosowanie ich wyników w konstrukcjach protez serca.

- Wdrożenie nowych protez serca i metod jego wspomagania stanowi główny zamierzony cel programu a zarazem jego największą wartość - podkreśla dr Sarna.

Naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii  są coraz bliżej osiągnięcia celu. Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec przyszłego roku. Z kolei prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci powinien powstać do końca 2011 roku.

 - Naszym celem pracy jest cała rodzina polskich protez serca - systemy pozaustrojowe, częściowo implantowalne, całkowicie implantowalne i pompy wirowe. Ta rodzina protez już jest i będzie sukcesywnie wprowadzana do klinik, zgodnie z naszymi założeniami - stwierdza Jan Sarna, dyrektor FRK.

Kolejne etapy
Co wydarzyło się od poprzednich warsztatów sprawozdawczych w realizacji programu? Pod koniec sierpnia ubiegłego roku w Klinice Kardiochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy dokonano pierwszego wszczepienia pozaustrojowego systemu wspomagania serca.

W grudniu przeprowadzono dwie kolejne operacje wszczepienia pomp wirowych HeartWare - jedną w Instytucie Kardiologii im. Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, którą kierował dr Grzegorz Religa, drugą w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pod kierownictwem dr Jerzego Pacholewicza. Przy obu operacjach asystował prof. Georg Wiesenthaler z Uniwersytetu w Wiedniu.

Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii również w grudniu przekazała do prób klinicznych dwa pierwsze prototypowe egzemplarze sterowników pulsacyjnych komór wspomagania serca POLPDU-5011.

Te pierwsze tego typu urządzenia opracowane w Polsce otrzymały II Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Warszawie oraz Klinika Kardiochirurgii i Transplantologii ŚUM w ŚCCS. Ich rozwój ma umożliwić prowadzenie wspomagania serca u pacjenta, który będzie przebywał we własnym domu.

Prototypy i faza produkcji
- Spotkanie warsztatowe jest okazją do zaprezentowania prototypu nowej pozaustrojowej komory wspomagania serca, która powstała m.in  zastosowaniu nowych technologii i konstrukcji. W tej chwili prototyp wchodzi do fazy produkcji. Chcemy, aby z końcem roku ta pompa była gotowa do pierwszych badań klinicznych - powiedział dr inż. Roman Kustosz, kierownik Pracowni Sztucznego Serca w Instytucie Protez Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.

- Na obecnym etapie istotnym osiągnięciem są także dwa pierwsze modele wszczepialnych wirowych pomp wspomagania serca w technologii, która bardzo intensywnie rozwija się na świecie. Wyniki badań wskazują, że bardzo pożądane przez klinicystów pompy naszej produkcji będą możliwe do wykorzystywania do końca realizacji programu - wylicza dr Kustosz.

- Spodziewamy się, że pod koniec roku będziemy mieli nową komorę, która jest obecnie w ostatniej fazie badań eksperymentalnych. Ta komora, co jest bardzo istotne, będzie z kaniulami dla pacjentów w różnym wieku, w tym także dla dzieci - mówi  prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie.

- Bardzo ważne jest także to, że opracowujemy w Polsce system wirujących pomp wspomagających lewą komorę serca, w których zbliżamy się do badań na zwierzętach. W mojej ocenie, klinicysty kardiologa, tego rodzaju pompy stanowią przyszłość w tej dziedzinie - podkreśla prof. Rużyłło.

Protezy wspomagania serca to przyszłość
Jak podkreślali podczas konferencji profesorowie, kardiolog Witold Rużyłło oraz kardiochirurg Marian Zembala, protezy serca to przyszłość medycyny. Mimo że przeszczepy są w wielu przypadkach najlepszą metodą leczenia, to z racji ograniczonej liczby dawców dla wielu chorych są metodą niedostępną.

Chorzy po udanym przeszczepie mogą również potrzebować w przyszłości wspomagania pracy serca - bowiem średni czas przeżycia po przeszczepie to około 10 lat.

- Przeszczep serca jest w wielu przypadkach spektakularną metodą na ratowanie życia pacjentów. Ale trzeba zdać sobie sprawę też z tego, że to ślepa uliczka. To nie jest metoda przyszłości - mówił prof. Janusz Skalski, szef kliniki kardiochirurgii dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Dzisiaj medycyna stwarza możliwość ratowania życia coraz większej liczby przypadków, które jeszcze niedawno uznawane były za beznadziejne.

- Produkując tak wielu potencjalnych biorców, za lat 5 czy 10 w skali kraju będzie zapotrzebowanie na około 3-4 tys. serc. Skąd wziąć tylu dawców? - pytał retorycznie prof. Janusz Skalski..

Jubileusz FRK
W tym roku mija 20 lat od powstania Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, która w rozwoju tej dyscypliny medycyny w Polsce ma zasługi nie do przecenienia. Podkreślił to w swoim wystąpieniu prof. Marian Zembala.

- Chcę z wielką satysfakcją podziękować Fundacji i jej liderom, w tym przedstawicielom myśli politechnicznej, tak mocno reprezentowanej w badaniach i pracach FRK. Dzięki nim komory wspomagania serca RELIGA stanowią dzisiaj bezpieczny standard do leczenia chorych, którzy bez nich musieliby umrzeć - podkreślił prof. Zembala.

Zdaniem prof. Zembali, oceniając to, co zrealizowano w ramach programu Polskie Sztuczne Serce, można optymistycznie w przyszłość. Dzięki programowi otworzyła się przestrzeń dla rozwoju myśli technicznej. Wielu specjalistów nie ucieka już do USA czy Kanady, tylko realizuje się w kraju, osiągając znakomite rezultaty.

- Jako kardiochirurdzy poszukujemy takiego sprzętu, który będzie najlepszy, najbezpieczniejszy i tani. Często powstaje pytanie: czy zamiast wytwarzać pewne rzeczy w Polsce, nie będzie taniej kupić je na zachodzie? Okazuje się, że wcale nie. Polscy naukowcy nie mają kompleksów i przy stworzeniu im odpowiednich warunków znakomicie konkurują z najlepszymi na świecie. I co bardzo istotne, realizacja ich pomysłów jest tańsza niż kupowanie gotowych rozwiązań od innych - podsumował prof. Janusz Skalski.

-------------
*P01 - zadania, w których opracowano technologie m.in. kształtowania właściwości stopów tytanu i stali, wytwarzania elastomerowych biomateriałów
** P02 - zadania, w których opracowano system sterowania i nadzoru pozaustrojowej komory serca, metody pomiaru parametrów biologicznych dla implantowalnej komory serca oraz bezprzewodowy system transmisji danych wszczepialnej protezy
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH