Zakończył się Kongres Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC Sztokholm 2010). Zadaniem wybitnych, polskich kardiologów polscy lekarze zaprezentowali w nim swoje osiągnięcia znakomicie.
ESC ma status najważniejszego w Europie spotkania kardiologów i kardiochirurgów oraz badaczy zajmujących się chorobami serca, płuc i naczyń.
– Powodem do dumy jest dla nas widoczna, silna reprezentacja polskiej kardiologii i kardiochirurgii na tym Kongresie, mocna promocja polskiej medycyny, kultury, aktywności – uważa prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. – To także prmocja poprzez rejs lekarzy „Zawiszą Czarnym”, zgodnie z hasłem przewodnim wyprawy „ Na polskich kardiologach i kardiochirurgach możesz polegać jak na Zawiszy”.
Nagrody dla naszych
Prof. Zembala jest dumny ze swoich współpracowników i informuje, że z jego ośrodka podczas Kongresu przyjęto 32 prace naukowe, a jedną z nich z nich wyróżniono.
– Nasza zdolna, młoda rezydentka, pani dr Anna Maria Frycz-Kurek otrzymała II nagrodę dla najciekawszych badaczy.
Zdaniem szefa zabrzańskiej kliniki, widać rosnącą siłę polskiej kardiologii, kardiochirurgii.
– Także na tym Kongresie, co jest dobrym świadectwem nowoczesności tych specjalności w Polsce.
Przypłynęli na Kongres
Polscy lekarze zaprezentowali się również z innej strony na arenie międzynarodowej…
– Liczna, bo aż 35 osobowa grupa, złożona z młodych lekarzy i studentów medycyny, głównie ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, ale także z Warszawy, Poznania, Katowic przybyła na Kongres ESC pięknym, starym żaglowcem „Zawisza Czarny”. Połączyła piękno żeglarstwa, chęć młodzieńczej przygody, marzenie z pasją zawodową, pragnieniem naukowego i klinicznego rozwoju. Załoga „Zawiszy” jest w drodze do Polski, do portu na Helu – opowiada nam prof. Zembala.
Ważnym wydarzeniem Kongresu – zdaniem profesora Zembali – była prezentacja nowych zasady postępowania diagnostycznego i leczniczego w zakresie choroby niedokrwiennej serca, migotania przedsionków, wrodzonych wad u dorosłych.
– Zaprezentowano nowy i zasadniczo różny od dotychczasowego zbiór zasad leczenia choroby wieńcowej. Wprowadzono pojęcie „heart team’u”, czyli zespołu ekspertów od chorób serca, który –działając w oparciu o duże doświadczenie – w spokoju i rozwadze podejmuje wspólnie decyzje dotyczące wyboru dalszego leczenia. Decydentem w tej grupie jest kardiochirurg, ale także kardiolog nieinwazyjny i anestezjolog – komentuje prof. Zembala.
Ws. migotania przedsionków
Prof. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego zauważa, że bardzo istotne podczas Kongresu było wyznaczenie nowych standardów leczenia chorych z migotaniem przedsionków.
– Migotanie przedsionków, to najczęściej występująca arytmia. W Polsce cierpi na nią kilkaset tysięcy osób. Jednym z groźniejszych jej powikłań jest niedokrwienny udar mózgu. Nowe zalecenia, w porównaniu do poprzednich, bardziej precyzyjnie określają zasady profilaktyki przeciwzakrzepowej w populacji chorych z migotaniem przedsionków. Ich wdrożenie, bez wątpienia przyczyni się do poprawy wyników leczenia – tłumaczy prof. Kalarus.
Informuje również, że przedstawiono zmodyfikowane zalecenia dotyczące stymulacji resynchronizującej serca.
– Opublikowane ostatnio wyniki badan wykazały, że zastosowanie tej formy terapii u chorych z mniej zaawansowanymi postaciami niewydolności serca działa protekcyjnie, chroni i hamuje progresję choroby. Rozszerzenie wskazań doprowadzi do wzrostu liczby chorych, u których zostanie zastosowana ta terapia.
O niewydolności serca
– Uważam, że ważne i dobre wiadomości ze Sztokholmu dotyczą przede wszystkim niewydolności serca. Po pierwsze, w badaniu SHIFT (Systolic Heart Failure Treatment with the If inhibitor Ivabradine) zredukowano istotnie śmiertelność sercowo-naczyniową i hospitalizacje z powodu niewydolności serca stosując Ivabradynę, lek wybiórczo zwalniający rytm serca. Po drugie, zespoły z Polski udokumentowały rolę żelaza w leczeniu i rokowaniu chorych z niewydolnością – komentuje z kolei prof. Lech Poloński, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM.
Jak wyjaśnia, lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca od lat interesują się kardiologią inwazyjną i ostrymi zespołami wieńcowymi. Z tych obszarów tematycznych opublikowano pracę dokumentującą większe korzyści z zastosowania heparyny drobnocząsteczkowej (enoxaparyny) niż heparyny niefrakcjonowanej podczas zabiegów pierwotnej angioplastyki w zawale serca (badanie ATOLL). Co zdaniem prof. Polońskiego, zmienia istotnie poglądy lekarzy w tej materii.
Czytaj więcej: kardiologia | serce | choroby układu krążenia
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel