Polskie szpitale nie są przygotowane na opiekę nad ofiarami takich tragedii, jak ta w Rudzie Śląskiej. Jest coraz mniej specjalistów leczących ciężkie oparzenia - twierdzi radio RMF.

Niedługo w polskich szpitalach może zabraknąć lekarzy leczących ciężkie oparzenia.

– Nic dziwnego, na uczelniach nie kształci się lekarzy w zakresie oparzeń. Na ten temat są szczątkowe wiadomości. Efekt jest taki, że w przypadku większej niż ta w Rudzie Śląskiej katastrofy, nie miałby kto i jak leczyć – przyznał w rozmowie z reporterem RMF FM prof. Jerzy Strużyna, szef Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej.

Oprócz wyspecjalizowanej kadry brakuje nawet podstawowego sprzętu w zwykłych szpitalach, gdzie leczy się średnio poparzonych.

– Jest problem z pobieraniem przeszczepów skóry, z instrumentarium do wycinania tkanek martwych. Oddziały ogólnochirurgiczne większości niestety nie są do tego przygotowane. Efekt jest taki, że w przypadku większej niż ta w Rudzie Śląskiej katastrofy, nie miałby kto i jak leczyć poparzonych. – mówi dr Józef Jeton, krajowy konsultant wd. chirurgii plastycznej i leczenia oparzeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH