Szpitale muszą już prowadzić okołooperacyjne karty kontrolne Nowe przepisy nakładają na szpitale obowiązek prowadzenia okołooperacyjnych kart kontrolnych. Fot. archiwum

Historia choroby pacjenta może być uzupełniona po jego wypisaniu z placówki, a szpitale muszą prowadzić okołooperacyjne karty kontrolne - to niektóre z zapisów rozporządzenia ministra zdrowia, które wchodzi w życie 1 września.

Nowe przepisy pozwalają m.in. na uzupełnianie wpisów w historii choroby pacjenta już po jego wypisaniu ze szpitala. Dotyczy to przypadków, gdy w trakcie pobytu pacjenta w szpitalu lekarz - w celu ustalenia rozpoznania onkologicznego - zleci dodatkowe badania diagnostyczne (np. histopatologiczne, cytologiczne), a ich wyniki znane są dopiero po wypisaniu pacjenta ze szpitala. W takim przypadku rozpoznanie ustalone przy wypisie nie zawsze odpowiadało ostatecznemu rozpoznaniu ustalonemu na podstawie wyniku badania diagnostycznego.

Zgodnie z nowymi przepisami historia choroby pacjenta będzie musiała być uzupełniona o rozpoznanie onkologiczne ustalone na podstawie badania diagnostycznego. Będzie do niej dołączany wynik badania, a jego kopię pacjent otrzyma bezpłatnie. Zmiany te nie będą jednak wpisywane do karty informacyjnej z leczenia szpitalnego, którą pacjent otrzymuje w dniu wypisu ze szpitala, ale do karty diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). Karta ta jest podstawowym dokumentem zawierającym informacje o stanie zdrowia oraz świadczeniach zdrowotnych udzielanych pacjentowi z chorobą nowotworową na kolejnych etapach diagnostyki i leczenia.

Dotychczasowe przepisy wymagały też, by na karcie informacyjnej z leczenia szpitalnego, poza podpisem lekarza wypisującego, znajdował się podpis lekarza kierującego oddziałem. Powodowało to problemy w przypadku jego nieobecności. Zgodnie z nowymi przepisami, karta informacyjna będzie mogła być podpisana przez innego lekarza upoważnionego przez ordynatora.

Nowe przepisy nakładają też na szpitale obowiązek prowadzenia okołooperacyjnych kart kontrolnych. Ma to ograniczyć ryzyko pomyłki związanej z wykonywaniem operacji. Jak przekonuje resort zdrowia, zakres informacji zawartych na karcie ma zapewnić szybką i precyzyjną weryfikację wykonanych czynności, co ma szczególne znaczenie, ponieważ zespół operacyjny pracuje w stresie i pod presją czasu. Karty mają zagwarantować, by przed rozpoczęciem operacji, w jej trakcie i po zakończeniu zostały wykonane wszystkie niezbędne czynności.

Prowadzenie okołooperacyjnej kontrolnej karty jest jednym z wymogów standardów akredytacyjnych, w związku z tym dotychczas kartę prowadziły te podmioty lecznicze, które posiadały certyfikat akredytacyjny w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych oraz funkcjonowania szpitali bądź ubiegały się o jego uzyskanie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH