Szkoły nie radzą sobie z uczniami z ADHD

Na zachodzie Europy specjaliści zwracają uwagę, że ADHD to ulubiona wymówka szkół, które nie radzą sobie z nadpobudliwymi dziećmi. Podobnie dzieje się w Polsce.

Matka 10-letniego ucznia usłyszała od szkolnego pedagoga, że chłopiec podczas lekcji polskiego stanął na krześle i zaczął śpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Lekcja była właśnie o hymnie, a chłopak, jak później wyjasnił, chciał się pochwalić, że go zna - informuje Newsweek.

Nie była to pierwsza rozmowa z matką na temat złego zachowania tego ucznia.Tydzień wcześniej trafiła na dywanik, bo syn w czasie lekcji podbiegł do okna i przez nie wyskoczył. Nic mu się nie stało, bo klasa mieści się na niskim parterze. - Wiewiórkę zobaczyłem, śliczną - tłumaczył chłopiec.

Wychowawczyni sprawiającego kłopoty ucznia, w porozumieniu z dyrekcją szkoły, oznajmiła rodzicom, że dziecko nie nadaje się do "normalnej" klasy. Postawiono matce ultimatum: albo zgodzi się na nauczanie indywidualne, albo pójdzie z dzieckiem do psychiatry i wróci z psychotropami dla syna. W przeciwnym wypadku zostanie on usunięty ze szkoły.

Wicej: www.nauka.newsweek.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH