Ważą się losy ręki 10-latka, który uległ wypadkowi wkładając rękę w siewnik. - Stan chorego jest dobry, stan ręki jest na razie niezły, ale wszystko się może zdarzyć. Do końca tego tygodnia będzie wiadomo, czy przeszczep zakończył się powodzeniem - informuje portal rynekzdrowia.pl prof. Andrzej Żyluk, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Ręki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, w której wykonano zabieg.

- Była to amputacja dwupoziomowa ze zmiażdżeniem. O ile ręka przeżyje, będą konieczne dalsze zabiegi rekonstrukcyjne - tłumaczy nasz rozmówca.

Ręka chłopca została wkręcona w wałek, który miesza ziarno. Była częściowo oskalpowana, miała też porozrywane mięśnie i zmiażdżone ścięgna. Chirurdzy zszyli poszarpaną rękę i doszyli do tułowia.

Szczeciński oddział jest jednym z dwóch ośrodków w Polsce, obok szpitala w Trzebnicy, gdzie wykonywane są zabiegi transplantacji w ciężkich przypadkach zmiażdżeń i amputacji dużej części kończyny górnej.

- Jesteśmy ośrodkiem referencyjnym dla ciężkich urazów ręki na całą Polskę – wyjaśnia prof. Andrzej Żyluk. Do kliniki trafiają średnio dwa takie przypadki miesięcznie z całej Polski.

Generalnie w przypadkach amputacji ważny jest czas dowiezienia chorego. Im wcześniej jest wykonany zabieg tym lepiej.

Tym razem dopiero po 10 godzinach udało się dostarczyć chorego do szczecińskiej kliniki. Dlatego m.in. medycy tak ostrożnie wypowiadają się na temat rokowań po operacji u dziecka. Wpierw były kłopoty z przetransportowaniem go z miejsca wypadku do Pomorskiego Centrum Traumatologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Brakowało łączności z helikopterem ratowniczym z powodu awarii masztu radiowego w szpitalu w Miastku. Ostatecznie chłopiec został przewieziony karetką na lądowisko w Bytowie (niemal 30 kilometrów od miejsca zdarzenia). Stamtąd zabrał go helikopter.

Jednak w Gdańsku nie było możliwości przeprowadzenia tak skomplikowanego zabiegu. O g. 18. zamówiono samolot Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by przewiózł chłopca na oddział mikrochirurgii w Szczecinie. 10-latek dotarł tam o północy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH