Głos Szczeciński/Rynek Zdrowia | 16-12-2019 09:13

Szczecin: pierwsza operacja w SPSK nr 2 u wcześniaka ze zdiagnozowaną przepukliną pachwinową

Dzieci ze zdiagnozowaną przepukliną (wrodzona przepuklina pachwinowa diagnozowana jest u ok. 4 proc. noworodków) które przyszły na świat w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym Nr 2 PUM w Szczecinie, musiały być transportowane na zabieg do SPSK nr 1. To się jednak zmieni.

Operacja trwała dwie godziny i przebiegła bez problemów Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Jak tłumaczy dr hab. n. med. Beata Łoniewska, prof. PUM, lekarz kierujący Kliniką Patologii Noworodka SPSK nr 2, zmiana miejsca leczenia i transport nie są bez znaczenia dla noworodka, szczególnie dla wcześniaka. Dlatego szpital dążył do tego, by operacje chirurgiczne małych pacjentów odbywały się w tutejszym oddziale noworodkowym. Chodzi także o to, by nie musieli oni przebywać po operacji na innych oddziałach pediatrycznych ze starszymi dziećmi - informuje Głos Szczeciński.

Dzięki współpracy z chirurgami dziecięcymi ze szpitala SPSK nr 1, pierwszą operację przepukliny pachwinowej obustronnej u wcześniaka przeprowadzono w szpitalu na Pomorzanach (SPSK nr 2) w Klinice Patologii Noworodka. Pacjentem był wcześniak urodzony w 27. tygodniu ciąży z wagą urodzeniową 780 g.

Operacja miała miejsce w 50. dobie jego życia, a przeprowadziły ją: dr n. med. Justyna Rajewska-Majchrzak i lek. Karolina Rosołowicz z Kliniki Chirurgii Dziecięcej, Onkologicznej, Urologii i Chirurgii Ręki SPSK-1 wraz z zespołem pielęgniarek i położnych SPSK-2.

Dużym wyzwaniem było znieczulenie wcześniaka. Dr hab. n. med. Maciej Żukowski, prof. PUM, specjalista anestezjolog ze szpitala na Pomorzanach zastosował tzw. znieczulenie regionalne - bezpośrednio do kości krzyżowej.

Anestezjolog zdecydował się nie intubować dziecka, u którego ze względu na jego wcześniactwo występowała ciężka dysplazja oskrzelowo-płucna, a co za tym idzie ryzyko powikłań oddechowych. Trwająca ok. 2 godzin operacja przebiegła bez problemów, a mały pacjent w dobrym stanie wrócił już do domu.

Więcej: gs24.pl