Szczecin: na Pomorzanach z powodzeniem sięgają po gaz zamiast kontrastu Jednorazowo pacjentowi podawane jest ok. 60 ml dwutlenku węgla. Fot. Materiały prasowe

Lekarze z Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Angiologii Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie coraz chętniej stosują dwutlenek węgla zamiast kontrastu podczas operacji chorób naczyń metodą endowaskularną. Pozwala to na wykonywanie takich zabiegów u pacjentów uczulonych na kontrast lub z niewydolnością nerek.

Jak przypomina szpital na Pomorzanach, kontrast wykorzystywany jest w diagnostyce obrazowej (tomografii komputerowej). Podawany jest także pacjentom podczas zabiegów kardiologii interwencyjnej czy chirurgii naczyniowej.

Niestety niektórzy pacjenci są uczuleni na kontrast lub stan ich nerek nie pozwala na jego podanie podczas badania czy operacji. Zastosowanie kontrastu w takich przypadkach może spowodować wstrząs anafilaktyczny, zatrzymanie akcji serca lub zgon.

- Dlatego szukamy rozwiązań, które pozwolą u takich pacjentów przeprowadzić operacje chorób naczyń i w efekcie dadzą szansę na wyzdrowienie. W innym przypadku u takich pacjentów możliwe jest tylko leczenie zachowawcze - tłumaczy prof. Piotr Gutowski, lekarz kierujący Kliniką Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Angiologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 2 PUM w Szczecinie.

Podanie CO2 wymaga innego, technicznego przygotowania operacji. Konieczne jest zabezpieczenie butli z CO2, reduktorów, dzięki którym zostaje zmniejszone ciśnienie gazu podawanego pacjentowi podczas operacji, filtry do dwutlenku węgla zapewniające jego sterylność oraz system, w którym gromadzony jest CO2 przygotowany do podania pacjentowi.

Gaz jest podawany poprzez specjalne cewniki do naczyń. Wprowadzenie gazu do naczyń jest bezpieczne, powoduje wypłukanie z nich krwi. Dzięki temu lekarz operujący widzi cały obraz naczyń na monitorze. Jakość obrazu jest minimalnie gorsza niż w przypadku zastosowania typowego kontrastu, ale sama możliwość przeprowadzenia operacji taką metodą jest dla pacjenta często jedynym ratunkiem.

CO2 jest dobrze tolerowany i naturalnie wydalany przez pacjenta w trakcie oddychania. Po dwóch minutach nie ma po nim już śladu. Podczas zabiegu gaz może być podawany wiele razy. Pacjent musi być ułożony w takiej pozycji, by miejsce do którego podawany jest gaz było wyżej niż reszta ciała, bo ze względu na swój ciężar gaz ''wędruje'' do góry.

- W ten sposób, metodą wewnątrznaczyniową operuje się tętniaki, niedokrwienie kończyn, zmiany miażdżycowe w tętnicach obwodowych. To zabiegi na naczyniach poniżej przepony. Gazu nie można stosować w zabiegach na łuku aorty. CO2 dostałby się wówczas do naczyń w mózgu, a to byłoby już niebezpieczne - tłumaczy dr Arkadiusz Kazimierczak, specjalista chirurgii naczyniowej i ogólnej Kliniki Chirurgii, Naczyniowej, Ogólnej i Angiologii SPSK-2.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH