Miasto nie chce, by Falck dalej szczepił emerytów przeciw grypie, i zerwało umowę. - Zdecydowaliśmy się rozwiązać umowę, ponieważ firma nie wywiązała się z jej warunków - tłumaczy Piotr Grodzki, dyrektor miejskiego wydziału zdrowia.

Czy miasto odzyska pieniądze, które zapłaciło medycznej spółce? - Cała usługa kosztuje 200 tys. zł - mówi Sebastian Wypych z biura prasowego Urzędu Miasta. - Falck dostał 70 tys. zaliczki. Sprawdzimy każdą kartę szczepienia. Wtedy okaże się, ile pieniędzy muszą oddać.

- Miasto miało do tego prawo, więc możemy tylko poddać się tej decyzji - komentuje sprawę Jerzy Sienicki, dyrektor spółki Falck w regionie. - W ciągu tygodnia przerwy zatrudniliśmy pięć dodatkowych pielęgniarek. W czwartek sanepid wydał pozytywną opinię dotyczącą szczepień. Choć nie szczepimy już dla miasta, gabinet jest znowu otwarty.

Miasto zapowiada, że zapłaci tylko za te szczepienia, które były wykonane prawidłowo.

Dziś zostanie ogłoszony nowy konkurs, który wyłoni innego wykonawcę. Procedura potrwa trzy tygodnie. Mieszkańcy Szczecina, którzy skończyli 65 lat, będą mogli znów szczepić się pod koniec listopada. W ramach programu profilaktycznego miasto zakupiło 7017 szczepionek.

Bezpłatne szczepienia przeciw grypie rozpoczęły się 2 października. Usługę miał wykonać Falck w przychodniach przy ul. Staromłyńskiej i Wrzesińskiej. W zeszły czwartek kontrola sanepidu w przychodni przy ul. Staromłyńskiej wykazała, że lekarz nie badał pacjentów, a pielęgniarka nie miała uprawnień.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH