W szczecińskich aptekach i hurtowniach brakuje maseczek, wykupowane są szczepionki i leki przeciwgrypowe. Tymczasem z danych sanepidu wynika, że grypy w Szczecinie prawie nie ma.

Po doniesieniach o fali zachorowań na Ukrainie, mieszkańcy Szczecina opanowali apteki. 2 listopada puste półki pojawiły się w hurtowniach farmaceutycznych.

Tymczasem, jak podaje Gazeta Wyborcza, w ostatnim tygodniu października z objawami grypopodobnymi do lekarzy w Szczecinie zgłosiły się tylko 204 osoby. O połowę mniej niż tydzień wcześniej i o 150 mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku.

Elżbieta Król-Pakulska, zastępca powiatowego inspektora sanitarnego w Szczecinie, uważa, że fala zachorowań najprawdopodobniej nadejdzie na przełomie lutego i marca. Zaleca jednak, by szczepić się przeciwko grypie sezonowej.

Częściową odporność po przyjęciu szczepionki przeciwko grypie sezonowej nabywa się po siedmiu dniach, całkowitą po 14. Jest więc czas, by zdążyć przed największą falą zachorowań.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH