SPS ZOZ "Zdroje" w Szczecinie
Tylko w pierwszym kwartale do szpitala dziecięcego SPS ZOZ "Zdroje" trafiło ponad 60 poparzonych małych pacjentów.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, zwykle rocznie do lecznicy trafiało około stu poparzonych dzieci. Najcięższe przypadki tygodniami były leczone na intensywnej terapii.
Wśród poparzeń są tak nietypowe przypadki jak maluch, któremu rodzice do łóżeczka wstawili grzejnik – „słoneczko”, by go ogrzać, czy dziecko wstawione do kąpieli do zbyt gorącej wody. Zdarzają się również poparzenia chemikaliami, np. zjedzenie granulek środka do udrażniania rur.
Lekarze podkreślają, że ponad 90 proc. wypadków dotyczy dzieci około pierwszego i drugiego roku życia. Mimo że szpital prowadzi kampanię informacyjną na temat oparzeń, wciąż przybywa poparzonych dzieci. 17 maja lecznica rozpoczyna budowę kilkułóżkowego dziecięcego centrum oparzeń.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: wypadki dzieci | poparzenie | poparzenia | poparzenie przełyku | SPS ZOZ Zdroje w Szczecinie | poparzone dzieci
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel