Głos Szczeciński/Rynek Zdrowia | 25-11-2019 08:50

Szczecin: SOR odesłał poparzone dziecko do innego szpitala?

Kilkumiesięczna dziewczynka została odesłana ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w SPSK nr 1 PUM w Szczecinie do innej lecznicy. Lekarz nie udzielili dziecku pomocy na dziecięcym oddziale ratunkowym, gdzie przywiozło ją pogotowie, bo jak twierdzili nie zajmują się oparzeniami.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dziecko zostało odesłane do innej lecznicy w mieście, gdzie działa oddział oparzeniowy. Wiązało się to jednak z koniecznością transportu przez całe miasto. Dziewczynka miała poparzoną znaczną część ciała: klatkę piersiową, szyję i brzuch, co sprawiało jej olbrzymi ból - relacjonuje Głos Szczeciński.

Matka dziewczynki i ratownicy prosili, by lekarze z SOR-u z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie przynajmniej opatrzyli dziecko i podali mu środki przeciwbólowe na czas dalszego transportu. Jednak tego nie wykonano. Ostatecznie dziecku pomocy udzielono w innym szpitalu. 

SPSK nr 1 przekonuje, że ich personel postąpił prawidłowo, gdyż zgodnie z zapisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, zespół ratownictwa medycznego (załoga karetki-red) powinien transportować pacjenta w pierwszej kolejności do specjalistycznego szpitala udzielającego świadczeń zgodnych z rodzajem lub stopniem ciężkości urazu, w tym przypadku do ośrodka oparzeniowego, zwłaszcza jeśli ten znajduje się w danym mieście, a nie do szpitala, w którym nie ma takiego oddziału.

Więcej: gs24.pl