Świętokrzyskie: kolejny oddział hemodynamiki, będzie ostra rywalizacja o kontrakt

Przez kilka lat Świętokrzyski OW NFZ zabiegał, aby na południu województwa powstał oddział hemodynamiki. Teraz najprawdopodobniej dwie placówki będą zabiegały o intratny kontrakt z NFZ - ośrodki w Pinczowie i Busku-Zdroju.

- Oficjalnie wiemy, że o przyszły kontrakt na kardiologię inwazyjną, aby obsłużyć trzy powiaty - buski, kazimierski i pińczowski - będzie zabiegać Szpital Powiatowy w Pińczowie, gdzie oddział o tym profilu działa od września i leczy już pacjentów - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Beata Szczepanek, rzecznik prasowy OW NFZ w Kielcach. 

- Nieoficjalnie wiemy także, że taki oddział ma zostać uruchomiony także w Szpitalu Rejonowym w Busku-Zdroju. Konkurs na te świadczenia ogłosimy najprawdopodobniej pod koniec listopada lub na początku grudnia, tak aby kontrakt mógł być realizowany od początku roku - dodaje. 

Jest o co zabiegać. Kontrakt będzie oscylował na kwotę około 8 mln zł, ponadto zabiegi w zakresie kardiologii inwazyjnej należą do świadczeń nielimitowanych, za które NFZ płaci bez względu na wysokość kontraktu.

- Bez względu na to, ile świadczeniodawców stanie do konkursu - zwycięzca może być tylko jeden. Teoretycznie jest możliwe, że w postępowaniu konkursowym dwie placówki otrzymają taką samą ilość punktów - i wówczas kontrakt mógłby zostać podzielony na dwa podmioty. W praktyce jest to jednak raczej niemożliwe - dodaje Szczepanek.

Żaden z oddziałów nie bierze jednak pod uwagę tego, że przegra. W buskim szpitalu sporo zainwestowano w powstanie nowego oddziału, który zresztą uruchamiany jest od dwóch lat. Gdyby udało się placówce wygrać konkurs, byłby to solidny zastrzyk finansowy dla szpitala.

W ocenie prof. Marianny Janion, świętokrzyskiego konsultanta wojewódzkiego z dziedziny kardiologii, powstawanie kolejnych oddziałów kardiologii inwazyjnej to nie jest dobry pomysł. Jej zdaniem w Polsce działa 120 pracowni hemodynamiki, a wystarczyłaby połowa z tego. Opinię tę potwierdza także Beata Szczepanek.

- Nasze województwo jest w specyficznej sytuacji - mamy za dużo pracowni hemodynamiki. Moglibyśmy mieć co najmniej o 2-3 mniej. Tyle, że są one usytuowane na północy, zachodzie i wschodzie województwa. Powiaty - buski, kazimierski i pińczowski - faktycznie do tej pory nie mają takiego oddziału i jest ona tam bardzo potrzebny - stwierdza Szczepanek.

Przyczyną tak gwałtownego rozwoju i powstawania wielu nowych placówek świadczących tego rodzaju usługi jest fakt bardzo dobrej wyceny przez NFZ procedur z tego zakresu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH