Z pędzącego ambulansu Pogotowia Ratunkowego w Świeciu wypadł pacjent. Zamiast na psychiatrię, trafił na oddział intensywnej terapii.

W środę (14 października) wieczorem, do jednej z miejscowości w powiecie świeckim, wezwano pogotowie do mężczyzny, cierpiącego na schizofrenię.

Chory sam wsiadł do ambulansu i położył się na noszach. Nie było podstaw do tego, aby związać go pasami. W drodze do szpitala psychiatrycznego towarzyszył mu ratownik. W szoferce znajdowali się kierowca i lekarz. Wydawało się, że to rutynowa interwencja.

Jak podaje Głos Pomorski, po kilkunastu minutach jazdy, gdy karetka znajdowała się na obwodnicy Świecia, niespodziewanie pacjent poderwał się i po krótkiej szamotaninie z ratownikiem wyskoczył z karetki. Cudem nie dostał się pod koła innych samochodów, ale trafił zamiast na psychiatrię na oddział intensywnej terapii. Jest nieprzytomny, ma liczne złamania kości czaszki.

Szok przeżył ratownik, który omal nie wypadł z samochodu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH