Świadomi w czasie operacji - czy to incydentalne przypadki? Fot. Fotolia

Po tym, jak "Fakty" TVN pokazały historię Beaty Szulz, która w trakcie operacji odzyskała świadomość i czuła, jak chirurdzy nacinają ją i zszywają, do redakcji napłynęło wiele sygnałów o podobnych przypadkach.

Coraz więcej osób chce także działać w stowarzyszeniu, które ma pomagać takim pacjentom.  Jednym z jego celów jest również zwiększenie liczby urządzeń pomiarowych na salach operacyjnych - informuje tvn24.pl

Na razie nie ma obowiązku monitorowania pacjenta za pomocą EEG. Jak mówi dr Mirosław Ziętkiewicz, ordynator oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Pulmonologicznej Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego, brakuje na razie jednoznacznych dowodów na to, że jest to niezbędne.

Zdaniem dr Jarosława Sroki, kierownika oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dorosłych w Szpitalu Copernicus w Gdańsku, im więcej urządzeń kontrolujących stan pacjenta w czasie operacji tym lepiej, ale żadna aparatura nie pomoże, gdy nie ma przy niej kompetentnego specjalisty.

Nad wyjaśnieniem sprawy Beaty Szulz pracuje już Rzecznik Praw Pacjenta. Zapowiada, że zbada, czy w sposób prawidłowy oszacowano ilość leku podanego pacjentce i czy w trakcie trwania operacji był odpowiedni nadzór.

Więcej: www.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH