Wizyta z małym kleszczem w przychodni może przekształcić się w nie lada problemem. Żaden lekarz w Stargardzie Szczecińskim nie chciał pacjentce wyciągnąć ze skóry kleszcza. Odsyłano ją od przychodni do przychodni.

Z NZOZ Zachód Spółka Jawna w Stargardzie, gdzie kobieta miała najbliżej, jako że nie jest jej stałą pacjentką, odesłano ją do lekarza rodzinnego. W WOMP-ZCLiP Przychodni Kolejowej nr. 6 w Stargardzie poinformowano ją z kolei, że lekarz rodzinny nie może usunąć kleszcza. To może zrobić tylko chirurg, który… będzie za tydzień - pisze portal mmstargard.pl.

W poradni chirurgicznej Szpitala SP ZZOZ w Stargardzie, odesłano ją z prośbą, aby przyszła nazajutrz. Szukając dalej pomocy pacjentka trafiła jeszcze tego samego dnia do przychodni NZOZ Medis S.A., gdzie również poinformowano ją, że chirurg będzie dostępny dopiero nazajutrz, od godziny 16.00.

Zdesperowana kobieta ostatecznie, już późnym wieczorem udała się do Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej SPZOZ w Stargardzie, przy ul. Szczecińskiej, gdzie w fachowy sposób wyciągnięto jej kleszcza. Zabieg trwał zaledwie dwie minuty. Otrzymała także instrukcję, że w przypadku zaczerwienia miejsca po kleszczu powinna niezwłocznie udać się do lekarza rodzinnego po antybiotyk.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH