Spot Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci wywołuje kontrowersje

Mieszkanka Warszawy zaapelowała do hospicjum o zaprzestanie emisji reklamy społecznej, która - jej zdaniem - przedstawia szpital jako miejsce nieprzyjazne dziecku.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, film ma zachęcać do wpłaty 1 proc. podatku na Warszawskie Hospicjum dla Dzieci (WHD). Jest emitowany m.in. na monitorach w wagonach metra. Ukazuje chłopca bez włosów, co ma sugerować, że jest pacjentem oddziału onkologicznego.

Na filmie widać jak mały pacjent jest badany stetoskopem, otrzymuje zastrzyk. Podłączony do aparatury chłopiec jest przerażony. Zamyka oczy, budzi się w ładnym pokoju, przy łóżku siedzą mama i pies. W spocie słychać komunikat: „Hospicjum to powrót do domu. Przekaż 1 proc. podatku fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci".

Wstrząśnięta spotem czytelniczka Gazety zaapelowała do hospicjum o zaprzestanie emisji reklamy. Według niej spot przedstawia szpital jako miejsce nieprzyjazne dziecku. Uważa, że zabiegi medyczne przedstawione  w spocie wywołują skojarzenie z gwałtem na ciele i psychice i mogą przerażać dzieci.

Według twórców spotu oraz przedstawiciela hospicjum, reklama musi opierać się na emocjach, a opieka w szpitalach dziecięcych tak właśnie wygląda.

- Odebraliśmy dwa negatywne sygnały w sprawie spotu: jeden przedstawiony przez Gazetę Wyborczą, drugi od rodziców dziecka chorego na autyzm, które przestraszyło się plakatu. Poza tym reklama społeczna WHD miała pozytywny odbiór - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Tomasz Dangel, anestezjolog, założyciel hospicjum.

- Zadaniem reklamy społecznej jest m.in. pokazywać nieprawidłowości. Po to, by spowodować wzrost świadomości społecznej i po to, by mali pacjencji i ich rodzice wiedzieli, że mają prawo żądać humanitarnego traktowania w szpitalach - dodaje dr Tomasz Dangel.

Zgadza się z tym, że być może spot nie powinien być pokazywany w metrze, ale popiera jego treść.

- To jest wybór - czy mówić o trudnych sprawach, czy nie. Przeciwnicy spotu odczytali go jako wzbudzający lęk i podważający zaufanie do lekarzy. Powiedzmy jednak sobie szczerze, że jeśli dziecko płacze na widok lekarza, to nie dlatego, że obejrzało nasz spot, ale dlatego, że np. było szczepione czy dostawało zastrzyki bez znieczulenia - mówi dr Dangel.

Jak podkreśla, w Polsce od kilku lat dostępny jest specjalny krem, który znieczula skórę przed ukłuciem.

- Dlaczego nie jest popularny w przychodniach i szpitalach? Dlaczego lekarzom nie zależy, by go stosować? Mam nadzieje, że będzie to impuls do dyskusji i działań w temacie humanitarnego traktowania dzieci w szpitalach - mówi założyciel warszawskiego hospicjum.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH