GRUPA PTWP

Sportowcy też chorują przewlekle. Czy wtedy terapia może zamienić się w doping?

  • Jacek Janik/Rynek Zdrowia
  • 17-03-2010 06:07

Zakazane, ale..
– Są co prawda prace, które twierdzą, że steroidy niekoniecznie zwiększają tę funkcję, ale są i takie, które dowodzą, że zwiększają ją w sposób znaczny. Na pewno ludziom chorym na astmę w dużo lepszy sposób pozwalają wentylować płuca w momencie skurczu oskrzela i to jest główna przyczyna tego, że te leki są stosowane w dyscyplinach typowo wydolnościowych. Nie mają one znaczenia na przykład w lekkiej atletyce na dystansach, gdzie biegnie sie na bezdechu – dodaje nasz rozmówca.

Inną sprawą jest to, że każdy sportowiec może zachorować na jakąkolwiek chorobę przewlekłą i to się zdarza. To też fakt, który trzeba brać pod uwagę. Wielu sportowców sięgnęło po medale chorując np. na cukrzycę. Trzeba umożliwić zawodnikom, którzy rzeczywiście chorują, stosowanie leków służących leczeniu czy ustabilizowaniu choroby przewlekłej, pomimo że znajdują się one na liście substancji zakazanych.

W czasie igrzysk w Vancouver, jak podały agencje, przeprowadzono ponad 2 tysiące różnych testów antydopingowych i przeznaczono na ten cel prawie 10 mln euro. Jednak wiadomo już, że kontrolowanie zawodników na imprezach sportowych nie zawsze ma sens, bo z organizmu można usunąć niedozwolone substancje na ten czas. Dzisiaj najlepsi zawodnicy kontrolowani są ustawicznie.

WADA jak agencja śledcza
Kilka lat temu powstał system monitorujący – Anti-Doping Administration & Management System (ADAMS).

– Wprowadzeni do niego zawodnicy są kontrolowani przez 365 dni w roku. Do igrzysk olimpijskich w Vancouver mieliśmy w PZN trójkę takich zawodników: Justyna Kowalczyk, Adam Małysz i Kamil Stoch. Przed igrzyskami PZN został zobligowany do wprowadzenia do systemu ADAMS wszystkich, którzy mieli wziąć udział w igrzyskach. I to był warunek wpuszczenia ich do wioski olimpijskiej – opowiada doktor Stanisław Szymanik.

Każdy zawodnik objęty systemem ADAMS musi wyznaczyć, bez względu na to gdzie się znajduje, 60-minutowy przedział czasowy, w którym jest dostępny dla kontrolerów międzynarodowych. Bez względu na to czy gra w tenisa na wakacjach w Sydney, czy jest na zawodach w Lahti czy w swoim domu w Pcimiu. Kontrolerzy muszą go tam znaleźć.

– Światowa Agencja Antydopingowa zamienia się w instytucję śledczą. Dochodzenia w niektórych krajach prowadzone są także na podstawie dowodów pośrednich, jak na przykład dowody zakupu różnych środków. Trudno podejrzewać, żeby ta organizacja przeoczyła tak podstawową sprawę jak umożliwienie oficjalnego dopingowania się przez zawodników niby-chorych na astmę – mówi z przekonaniem prof. Jerzy Smorawiński.


Czytaj więcej:    astma |  leki przeciwastmatyczne |  astma oskrzelowa

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia