Specjaliści zachęcają kobiety do regularnych badań cytologicznych

Choć program bezpłatnych badań cytologicznych dla kobiet w wieku 25-59 lat jest prowadzony w Polsce już 5. rok, zgłasza się na nie tylko 25 proc. uprawnionych pań, przypomniał dr Jerzy Giermek, kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjne Programy Wczesnego Wykrywania Raka Piersi oraz Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy.

– Dlatego jednym z dwóch najważniejszych celów, do których chcemy dążyć w najbliższych latach jest poprawa zgłaszalności Polek na te badania – podkreślił dr Giermek. Ocenił także, że najważniejszym czynnikiem, który powstrzymuje kobiety przed wykonywaniem cytologii, jest strach przed rakiem. – Chcemy więc przekonywać je, że tylko regularnie wykonując cytologię będą mogły się upewnić o swoim zdrowiu – dodał. Nowe hasło promujące program populacyjny brzmi: „Badam się, więc mam pewność".

Ginekolog dr Jacek Tulimowski wyjaśnił, że cytologia wykonywana raz w roku pozwala wykryć zmiany przednowotworowe lub raka szyjki na bardzo wczesnym etapie rozwoju, kiedy jest on w pełni uleczalny.

– Gdyby Polki wykonywały takie badania przynajmniej raz na trzy lata, jak zakłada program populacyjny, to można by zapobiec aż 80 proc. przypadków inwazyjnego raka szyjki. Z regularnej cytologii nie zwalnia nawet zaszczepienie się przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), którego różne typy odpowiadają w sumie za niemal 100 proc. przypadków raka szyjki – zaznaczył dr Tulimowski.

Zakażenia HPV są najczęstszymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Większość aktywnych seksualnie kobiet zostaje zakażona tym wirusem w którymś momencie swego życia. U 80-90 proc. z nich infekcja mija samoistnie, u pozostałych przechodzi w postać przewlekłą, która znacznie zwiększa ryzyko raka szyjki macicy. Nowotwór rozwija się tylko u kilku procent z nich. Dlatego, regularne wykonywanie cytologii powinno być traktowane przez kobiety przede wszystkim, jako sposób na upewnienie się o swoim zdrowiu.

Zdaniem dr Giermka, w promowaniu profilaktyki raka szyjki macicy w małych miejscowościach i na wsiach mogłyby pomóc położne, pobierające od kobiet materiał do badań cytologicznych. – W warszawskim Centrum Onkologii położne robią to już od 20 lat – podkreślił Jerzy Giermek.

Drugim celem, do którego zamierza dążyć dr Giermek, jest poprawa jakości badań cytologicznych wykonywanych w pracowniach biorących udział w programie. – Chcemy, by wykonywano w nich cytologię na poziomie europejskim – podkreślił.

Chodzi przede wszystkim o prawidłowe pobieranie materiału do cytologii – odpowiednimi szczoteczkami z certyfikatem europejskim (a nie wacikami), prawidłowym wykonywaniem rozmazu na szkiełkach oraz o to, by oceny preparatów dokonywał cytotechnik lub cytomorfolog, który ogląda rocznie co najmniej 7 tys. szkiełek. W ramach kontroli, 10 proc. szkiełek i wszystkie szkiełka ze zmianami wątpliwymi powinni sprawdzać patomorfolodzy. Kontrolę jakości pracowni ma prowadzić 10 audytorów.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH