Specjaliści: wykonujemy trzy razy mniej przeszczepień wątroby niż powinniśmy FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Polska, aby pokryć zapotrzebowanie chorych na transplantacje wątroby, powinna wykonywać ok. 1000-1200 takich przeszczepów rocznie. Tymczasem przeprowadzamy ich zaledwie 350-360. Główną barierą jest brak dawców - twierdzą transplantolodzy.

Eksperci podczas konferencji pt: "Wyzwania współczesnej transplantacji wątroby", która odbywała się z okazji 50-tej rocznicy pierwszego udanego przeszczepienia tego narządu przypomnieli, że transplantacje wątroby w Polsce z dobrymi wynikami wykonywane są od połowy lat 90.  ubiegłego wieku. Dla wielu chorych ten sposób leczenia stanowi jedyny ratunek i szansę na wyleczenie.

Większość pacjentów po udanym zabiegu wraca do normalnej aktywności - zarówno zawodowej, jak i fizycznej. Kobiety mogą cieszyć się macierzyństwem, niektórzy pacjenci czynnie uprawiają sport.

Prof. Piotr Milkiewicz, kierownik Kliniki Hepatologii i Chorób Wewnętrznych Katedry Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM oraz członek Royal Colleges of Physicians of the United Kingdom podkreślił, że w Polsce takim sportowcem jest piłkarz Mariusz Jop, który miał przeszczepioną wątrobę blisko 4 lata temu. Piłkarz jest obecnie trenerem juniorów w Wiśle Kraków oraz wykładowcą na kursach trenerskich.

Jak sam zainteresowany wyjaśnia, generalnie jego poziom życia po przeszczepie jest zdecydowanie lepszy niż ostatnie lata przed transplantacją wątroby.

Prof. Milkiewicz podkreślił też, że wskazaniem do przeszczepienia wątroby są przede wszystkim: marskość wtórna wątroby po infekcji wirusem C oraz rak wątrobowokomórkowy po infekcji wirusem zapalenia wątroby (HCC - ang. hepatocellular carcinoma). Stanowi on ponad 90 proc. pierwotnych nowotworów złośliwych wątroby.

Ekspert dodał też, że głównymi kryteriami doboru tego narządu są: jego rozmiar, a także zgodność narządu w zakresie głównych grup krwi. Te dwie kwestie, oprócz oczywiście braku narządów sprawiają, że czas oczekiwania na wątrobę wynosi od kilku miesięcy do kilku lat.

- Osoby z galopującą niewydolnością wątroby trafiają na listą pilną. Po umieszczeniu na niej, otrzymują narząd w pierwszej kolejności, zwykle w ciągu kilku dni - podsumował prof. Milkiewicz. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH