Specjaliści: system kwalifikacji do przeszczepu nerki trzeba zbudować od nowa

W kwietniu 2013 r. Narodowy Fundusz Zdrowia zlecił Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej, a dokładniej poradniom nefrologicznym, realizację procedury kwalifikacyjnej chorych ze schyłkową niewydolnością nerek do przeszczepu tego organu. Zdaniem nefrologów, sam pomysł utworzenia odrębnej procedury poradnianej wydaje się słuszny, jednak sposób realizacji budzi wiele zastrzeżeń.

Jak przyznaje dr Dariusz Aksamit, prezes Nefron Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska, potrzebujemy rozwiązań ułatwiających chorym dostęp do przeszczepów nerek i skracających do minimum okres kwalifikacyjny. - Obowiązująca w Polsce procedura kwalifikacji do transplantacji nerek jest najdłuższa w Europie i może trwać, w skrajnych przypadkach, nawet dwa lata - podkreśla dr Aksamit.

Dziurawy system
Kwalifikacja do przeszczepów nerek w Polsce jest obecnie finansowana na dwóch poziomach. Pierwszy to funkcjonująca od dawna kwalifikacja przez szpitale. Pacjent przechodzi w lecznicy wszystkie badania i wychodzi z dokumentacją niezbędną do zakwalifikowania go do przeszczepu.

Ten sposób daje choremu, w ocenie dr Aksamita, największą szansę na szybkie zdobycie kompletu badań. Ma on jednak swoje wady. Oddziały szpitalne ograniczają liczbę przyjmowanych pacjentów ze względu na wysokość swoich kontraktów. Ponadto, jeśli nie uda się wykonać któregoś z badań, po wyjściu ze szpitala pacjent musi szukać poradni, która zleci je ambulatoryjnie.

Prof. Magdalena Durlik, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie nefrologii, także zwraca uwagę na ten problem. - Nefrolodzy kwalifikujący na oddziale pacjenta do przeszczepu nerek są skazani na uprzejmości innych specjalistów. To od ich dobrej woli zależy, czy uda się zgrać terminy kolejnych konsultacji dla chorego. Jeśli wszystko idzie dobrze i terminy  badań są dograne, pacjent pozostaje w szpitalu 3-4 dni i wychodzi z kompletem badań. Wystarczy jednak, że zabraknie jednej konsultacji i chory wypada z systemu szpitalnego - wyjaśnia prof. Durlik.

Obecnie, po ustanowieniu procedury poradnianej, na kwalifikacyjną procedurę szpitalną (KTx) pacjent może przyjść tylko raz w życiu. - Nawet jeśli straci nerkę po transplantacji i jest od nowa kwalifikowany do jej przeszczepienia, położenie go do szpitala w celu kwalifikacji zostanie od razu dostrzeżone przez Fundusz, który nie zapłaci za diagnostykę. Tymczasem hospitalizacja do przeszczepienia wątroby czy serca może odbywać się wielokrotnie - zauważa prof. Durlik.

Brakuje szybkiej ścieżki
Dr Aksamit podkreśla, że drugi poziom realizowania kwalifikacji, który jest bardziej naturalny, przede wszystkim dla chorych w okresie przeddializacyjnym, został wprowadzony w ubiegłym roku przez NFZ i polega na kwalifikacji w ramach poradni nefrologicznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH