Specjaliści psychiatrzy: wiele dzieci nie dostaje należytego wsparcia Fot. Shutterstock

Psychiatria dziecięca w Polsce jest w poważnym kryzysie i wymaga podjęcia natychmiastowych działań; brakuje lekarzy, a liczba małoletnich pacjentów wymagających pomocy znacznie przekracza liczbę łóżek w oddziałach psychiatrycznych - ocenił w środę (7 lutego) RPD Marek Michalak.

Biuro Rzecznika Praw Dziecka zorganizowało debatę, podczas której specjaliści dyskutowali na temat kondycji polskiej psychiatrii dzieci i młodzieży oraz konieczności przełamywania tabu, jakie wciąż stanowi ta problematyka.

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak ocenił, że obecnie mamy do czynienia "z zapaścią, poważnym kryzysem w polskiej psychiatrii". Podkreślił, że taka sytuacja wymaga nie tylko długofalowych strategii, ale przede wszystkim natychmiastowych działań.

- Liczba pacjentów oczekujących wsparcia jest ogromna, a dzisiaj informacja jest taka, że nie wszyscy, którzy wymagają terapii, tę terapię otrzymują - powiedział rzecznik.

Jego zdaniem, problem stanowi nie tylko niedostateczna obsada lekarzy psychiatrów, ale również wzrost liczby dzieci i młodzieży wymagających pomocy psychiatrycznej.

- Ważne jest także samo wsparcie miejsca (szpitala), które powinno być przyjazne dla młodych ludzi. To jest miejsce specjalne, tam się przebywa długo i wymaga ono bardzo kompleksowego wyposażenia - dodał Michalak.

Zwrócił uwagę, że zaburzenia psychiczne dzieci to nadal temat wstydliwy, a lekarze psychiatrzy wciąż muszą się mierzyć z negatywnymi stereotypami. RPD zaapelował do mediów o nagłaśnianie tego problemu i pokazywanie, że kryzysy psychiczne mogą dotknąć każdego z nas.

Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży prof. Barbara Remberk podkreśliła, że zaburzenia psychiczne dotykają blisko 20 proc. dzieci, z czego 8-9 proc. wymaga specjalistycznej pomocy. - To daje nam liczbę ok. 400 tys. dzieci w Polsce, na których przypada 400 psychiatrów dziecięcych, czyli na tysiąc potrzebujących dzieci dostępny jest jeden psychiatra - tłumaczyła.

Remberk zaznaczyła, że brak psychiatrów dziecięcych to tylko "wierzchołek góry lodowej", ponieważ brakuje "całego systemu wsparcia". - Brakuje psychologów, brakuje miejsc, gdzie można się zgłosić do psychologa, po psychoterapię. Brakuje też miejsc, gdzie rodzina może uzyskać wsparcie - podkreśliła.

- Sytuacja jest dramatyczna w całym kraju, pacjenci leżą na dostawkach, na łóżkach polowych. To są pacjenci, którzy muszą zostać przyjęci do szpitala, ponieważ są w stanie zagrożenia życia, co w psychiatrii zazwyczaj oznacza tendencje samobójcze - tłumaczyła Remberk.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH