IB/Rynek Zdrowia | 15-09-2016 05:19

Specjaliści popierają program, który ma rozruszać starsze osoby

Fitness medyczny, który w naszym kraju dopiero raczkuje, uważany jest na świecie za ważny element leczenia wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych, co - w obliczu starzejącego się społeczeństwa - może mieć szczególne znaczenie - przekonują specjaliści.

FOT. Giorgio Minguzzi/Flickr.com (CC BY-SA 2.0); zdjęcie ilustracyjne

 W środę (14 września) na konferencji w Warszawie Fundacja Zaskoczeni Wiekiem poinformowała, że projekt popularyzacji fitnessu medycznego, wzorowany na amerykańskim programie Exercise is Medicine (EIM) zostanie wdrożony także w Polsce. Staniemy się tym samym 44. krajem na świecie realizującym EIM. Projekt został objęty patronatem Ministerstwa Zdrowia.

Fundacja wyjaśnia, że fitness medyczny to przejrzysty system współpracy lekarza i trenera, których wspiera dodatkowo dietetyk.

- Celem EIM jest z kolei edukowanie lekarzy i trenerów w zakresie rodzaju ruchu, jaki należy zastosować u pacjentów z różnymi schorzeniami. Okazuje się bowiem, że chorzy, w tym np. z chorobą wieńcową, nowotworami czy zapaleniem stawów, powinni ćwiczyć. Mają dzięki temu szansę na minimalizację dolegliwości - mówi Anna Plucik-Mrożek, prezes Fundacji Zaskoczeni Wiekiem, lekarz internista, jedna z inicjatorek fitnessu medycznego w Polsce.

Dlaczego nie ćwiczymy?
- Tymczasem dane GUS z 2012 r. wskazują, że ćwiczy, choćby w minimalnym zakresie, jedynie co 5. Polak, a co 10. zaczyna ćwiczyć, ponieważ zalecił mu to lekarz. Jednocześnie jednak 20 proc. osób nie rusza się, ponieważ lekarz zakazał im ćwiczeń. Dane dotyczące tej ostatniej kwestii martwią i zastanawiają. Trudno byłoby mi wskazać schorzenia, które dają aż tyle przeciwwskazań do ruchu - stwierdza i Anna Plucik-Mrożek.

Prof. Marek Kuch, zastępca kierownika Kliniki Kardiologii, Nadciśnienia Tętniczego i Chorób Wewnętrznych II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomina z kolei inne niepokojące statystyki.

- Utrzymuje się wysoka liczba osób z nadciśnieniem tętniczym (3,1 mln), które nie wiedzą o swojej chorobie. Nawyki żywieniowe Polaków także pozostawiają wiele do życzenia: otyłość mężczyzn wzrosła o 5 proc., a liczba chorych na cukrzycę i nią zagrożonych aż o 20 proc. Dane te będą jeszcze gorsze, jeśli Polacy nie zmienią pilnie dotychczasowego stylu życia - alarmuje specjalista.

Anna Plucik-Mrożek wskazuje, że aktywność fizyczna pomaga wydłużyć życie w zdrowiu i dobrej kondycji, o co - biorąc pod uwagę, że żyjemy coraz dłużej - warto zabiegać.

- Trudno jednak, aby „z marszu” zaczęła ćwiczyć osoba w wieku 60-70 lat, która przez całe życie nie ruszała się zza biurka, i dodatkowo choruje na chorobę przewlekłą. W takim przypadku należy dopasować trening do stanu zdrowia i możliwości człowieka tak, aby był on bezpieczny - zaznacza prezes Fundacji Zaskoczeni Wiekiem.

- I tu wkraczamy w zakres fitnessu medycznego, który zamierzamy szeroko propagować budując modę na aktywny styl życia, przekonując, edukując trenerów, fizjoterapeutów i lekarzy w ramach certyfikowanych szkoleń - dodaje.

Korzyści zdrowotne
Anna Plucik-Mrożek przytacza jednocześnie wyniki badań mówiące o potencjale fitnessu medycznego, w którym pakiet ćwiczeń jest odpowiednio dobrany do każdego pacjenta. Wynika z nich, że regularne ćwiczenia mogą zmniejszyć śmiertelność i ryzyko nawrotu raka piersi o 50 proc., podobnie jak ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.

Systematyczne zajęcia z fitnessu medycznego mogą również zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby Alzheimera o 60 proc., ryzyko choroby wieńcowej i nadciśnienia tętniczego o 40 proc., ryzyko udaru mózgu o 27 proc. i ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 o 58 proc.

Regularna aktywność fizyczna jest ponadto dobrym sposobem terapii dla osób cierpiących na zaburzenia lękowe i depresję. Liczne badania kliniczne wskazują, że regularne ćwiczenia leczą depresję ze skutkiem porównywalnym z leczeniem farmakologicznym.

Dzięki regularnym ćwiczeniom można zredukować poziom stresu, poprawić sobie nastrój, poczuć większą energię do działania i lepiej sypiać. Osoby, które są aktywne,  mają o 45 proc. mniejsze ryzyko rozwoju depresji.

O korzyściach zdrowotnych wynikających z aktywnego stylu życia mówiła także prof. Ewa Kozdroń, kierownik Zakładu Metody Rekreacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

- W ciągu 60. lat liczba seniorów ulegnie potrojeniu, a starzejąca się populacja jest nie lada wyzwaniem. Aby osiągnąć pożądany efekt społeczny należy poprawić jakość życia i samopoczucie starszych osób. Bez skutecznego namawiania ich do aktywności fizycznej trudno będzie to zrobić - ocenia specjalistka.

Potrzebujemy edukacji
- Często spotykane tłumaczenie, że choroba nie pozwala nam ćwiczyć, oznacza przyzwolenie na stopniową utratę sprawności funkcjonalnej, a gdy to już nastąpi pozostaje siedzenie w fotelu i czekanie na śmierć. Zdecydowanie lepiej zmienić sposób myślenia i po konsultacji z lekarzem oraz pod okiem trenera podjąć aktywność dostosowaną do stanu zdrowia - dodaje.

Prof. Kozdroń zwraca uwagę, że dla w miarę sprawnych seniorów nie ma lepszego przepisu na dłuższe życie i pomyślną starość niż odpowiednio dobrana, zaplanowana i konsekwentnie podejmowana rekreacja ruchowa.

- Wysiłek fizyczny chroni osoby starsze przed inwalidztwem i pomaga ich zachować (lub uzyskać) optymalny poziom funkcjonowania - przekonuje specjalistka.

Z kolei wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas podkreślił, że edukowanie społeczeństwa na temat aktywnego stylu życia i roli ruchu powinno zaczynać się od dzieci i dostarczania im właściwych wzorców w rodzinie.

- Na początek wystarczy, że po zdrowym, wspólnie zjedzonym posiłku wszyscy pójdą na spacer. - zaznaczył.

W ocenie wiceministra zdrowia można także liczyć na lekarzy, bo - jak wskazywał - coraz większa ich liczba widzi potrzebę motywowania pacjentów do ruchu dostosowanego do wieku i stanu zdrowia.